2,70 ZŁ W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 952060 W Informatorze na str. 8: Propozycje na weekend magazyn rodzinny Drutex-Bytovia w sobotę zagra u siebie z częstochowskim Rakowem STRONA 12 OGŁOSZENIE O SPRZEDAŻY SADZONEK Nadleśnictwo Ustka, ul. Słupska 25 Informuje, że posiada do sprzedaży sadzonki tWtiftUA MiFOUTtOO 3-letniego nieszkółkowanego w ilości ca. 40 tys. szt. w cenie 383,64 zł / tys. szt. (~ 0,38 zł / szt.) Zainteresowani zakupem (w ilościach min. 100 szt.) proszeni są o kontakt z pracownikiem Nadleśnictwa Ustka pod nr. tel.: 694 499 214, 59 8144 000 lub bezpośrednio ze szkółką leśną w Rębowie nr tel. 515 083 123. Kuchnia Świeże zioła w kuchni to nie tylko piękny zapach, ale także zapas przypraw strona 7-10 O boreliozie, błędach w diag nostyce i leczeniu mówi dr Anna Korczak- -Rogoń . strona 6 Radzimy, jak przyuczyć psa, żeby brał z nami udział w rowerowych wycieczkach strona 13 Sobota-niedziela 21-22 lewietnia 2018 Marek Michalak, rzecznik praw dziecka, był wczoraj gościem Festiwalu Praw Dziecka STRONA 2 9770137952060 02 Druga strona Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21 22.04.2018 Pogoda w regionie Dzisiaj 14°C s°c O Barometr 1027.00mbar Wiatr pn.-wsch.. 3-4 km/h Uwaga chłodniej nad morzem Niedziela Poniedziałek Wtorek 13°C 7°c 14°C 7°c 12°C 5°c O 4^ Uwaga: słoniecznie Magdalena Olechnowicz m^dalefttoł«t¥)owic@polskapfes5.pi WSTYD NA CAŁĄ POLSKĘ Do skandalu doszło w miniony weekend w Łodzi podczas maratonu. Niestety, jego ofiarą stała się słupszczanka Natalia Mierzlikin. Kobieta stanęła na drugim stopniu podium i w świetle reflektorów pani prezydent Łodzi wręczyła jej ogromny czek z kwotą 7,5 tys. złotych za zajęcie II miejsca w kategorii kobiet. Radość trwała krótko, gdyż pieniądze do dzisiaj na konto słupszczanki nie wpłynęły. Dlaczego? Otóż okazało się, że w regulaminie drobnym dr iczkiem był zapis, że zwycięzcy muszą zmieścić się w określonych limitach czasowych. Jednak błysk fleszy, kamer i aparatów fotoreporterów przysłonił pamięć organizatorów. Przyznam, że bywałam na różnych maratonach, kibicując mężowi, ale z taką sytuacją nigdy się nie spotkałam. Moim zdaniem, wstyd na całą Polskę! O skandalu piszemy na str. 5- Tymczasem przed nami weekend i „Gramy z Kryszałem". W sobotę na stadionie 650-lecia po prostu nie może nikogo zabraknąć. Na murawie zagra reprezentacja Polski z 2002 roku, kiedy to wraz z nią bramki zdobywał słupszczanin Paweł Kryszałowicz. Szkoda, że tak wielkie wydarzenie sportowe odbywa się z powodu choroby Kryszałowicza. Niestety, w Słupsku dzieje się niewiele na piłkarskich murawach. To przykre, że musiał Ktoś zachorować, aby do naszego miasta zawitał sport na światowym poziomie. Do zobaczenia na meczu! Pobiegnij i pomóż niepełnosprawnym dzieciom z Nadziei 9 czerwca w Słupsku odbędzie się II Charytatywny Bieg z Nadzieją. Impreza organizowana jest wspólnie ze Słupskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji, by wspomóc rehabilitację dzieci, które korzystają z terapii w słupskiej fundacji Nadzieja. Bieg na dystansie 5 kilometrów wystartuje ze stadionu 650-lecia, a jego trasa będzie przebiegała ścieżkami Lasku Północnego. Imprezie będą towarzyszyły zabawy i zmagania dla niepełnosprawnych dzieci. Na bieg można się już zapisywać przez stronę www.domtel-sport.pl - koszt zapisu przez stronę wynosi 20 złotych. W dniu biegu wpisowe będzie wynosiło 30 złotych. Start biegu charytatywnego dla fundacji Nadzieja w sobotę, 9 czerwca, zaplanowano na godzinę 11. ftNIK) Weekend słoneczny, choć wietrzny. Potem sporo wilgoci W weekend napłynie północno--zachodni wiatr. Będzie chłodniej, ale słonecznie. W sobotę i niedzielę będziemy jeszcze pod wpływem wyżu. Będzie sucho i słonecznie, ale temperatura nad morzem wzrośnie tylko do 12 stopni Celsjusza. W Słupsku będzie do 14, a na Kaszubach do 18 stopni. Wiatr w porywach powieje z prędkością 35 km/h. Niedziela zapowiada się podobnie, wciąż będzie sucho i słonecznie, ale chłodniej i wietrznie. - W poniedziałek niż skieruje do nas wilgotne powietrze - mówi Krzysztof Ścibor z Biura Prognoz Pogody Calvus w Słupsku. - Do południa może spaść deszcz. Wciąż będzie wiało, a temperatura wzrośnie maksymalnie do 14 stopni. Pochmurny zapowiada się również wtorek, deszcz będzie padał z przerwami, a termometry pokażą 12 stopni C. Najbrzydszym dniem przyszłego tygodnia ma być środa, (dmk) ©© ł r, ,v " v&.:r.\^n v' ( o *' * Dyskutowali o prawach polskich dzieci Zbigniew Marecki zbigniew.marecki@gp24.pl Z udziałem Marka Michalaka, rzecznika praw dziecka, w Słupsku wczoraj rozpoczął się I Festiwal Praw Dziecka. Jego głównym punktem była debata oksfordzka. I Festiwal Praw Dziecka został objęty honorowym patronatem rzecznika praw dziecka Marka Michalaka, starosty słupskiego Zdzisława Kołodziejskiego oraz prezydenta Słupska Roberta Biedronia, którego podczas imprezy w prywatnym Zespole Szkół Ponad-gimnazjalnych Małgorzaty Iwańskiej przy ul. Przemysłowej reprezentowała wiceprezydent Krystyna Danilecka--Wojewódzka. Festiwal współorganizują Słupscy Korczakowcy oraz Przedstawicielstwo Regionalne Komisji Europejskiej w Polsce i Urząd Miejski w Słupsku. Podczas festiwalu uczestnicy rozmawiali na tematy dotyczące: Marek Michalak, rzecznik praw dziecka, był wczoraj uczestnikiem debaty respektowania praw dziecka przez dorosłych, konstruktywnych form spędzania czasu wolnego przez dzieci i młodzież, problemu hejtu wśród młodzieży / mowa nienawiści w intemecie, akceptacji drugiego człowieka, credo pedagogiczne Janusza Korczaka, działalności Ireny Sendlerowej,ikultury polsko-żydowskiej. Głównym punktem wczorajszego dnia festiwalu była debata oksfordzka, podczas której jej uczestnicy opowiadali się za lub przeciw tezie: Kto nie krytykuje, ten przyzwala. W debacie uczestniczyli reprezentanci Zespołu Szkół Ponad-gimnazjalnych oraz Zespołu Szkół Informatycznych w Słupsku. Wymianie argumentów między dwoma zespołami uczniów przyglądało się blisko 80 uczniów. Jej moderatorem był Krzysztof Keller, a sekretarzem Joanna Król-Mazurkiewicz. Ostatecznie debatę wygrała reprezentacja Zespołu Szkół Informatycznych, która opowiadała się przeciw postawionej tezie. Potem uczestnicy festiwalu przenieśli się do Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej w Słupsku, gdzie doszło do otwarcia wystawy prac plastycznych uczniów Liceum Plastycznego im. St. I. Witkiewicza przez rzecznika praw dziecka oraz przedstawienia działalności Ireny Sendlerowej, która w sobotę (21 kwietnia) zostanie patronem parku przy ul. Wazów w Słupsku. Na koniec ustrojono drzewo listkami z prawami dziecka, a przy ulicy Jaracza i8a uczestnicy festiwalu odsłonili mural „Szanuj i Reaguj." Słupskie cheerleaderki Maxi zatańczą na mistrzostwach Polski ......- v. wp&tt r\ Monika Zacharzewska monika.zacharzewska@gp24.pl Słupskie cheerleaderki Maxi miały ostatni trening przed wyjazdem na Mistrzostwa Polski Cheerleaders w Chorzowie. Dziewczyny ze Słupska i Kobylnicy zmierzą się z najlep- szymi drużynami cheerleaderek w Chorzowie już w tę niedzielę i poniedziałek. Na Śląsk jadą z dużymi oczekiwaniami, ale też świetnie przygotowane. Układy taneczno-akrobatyczne ćwiczyły już od kilku miesięcy m.in. pod okiem tańczącej w zespole Robbiego Williamsa, a pochodzącej ze Słupska, Kamili Zalewskiej. - W tym roku na mistrzostwa jedziemy w mocnym i dużym składzie - mówi Kordian Zalewski, prowadzący drużynę Maxi Słupsk. - 50 naszych dziewcząt z pięciu zespołów będzie startowało w różnych kategoriach. Najmłodsze mają 7-12 lat. Słupszczanki zaprezentują swoje umiejętności w niedzielę po południu. Na żywo będzie je można oglądać na kanale You Tube po wpisaniu frazy Mistrzostwa Polski Cheerleaders. Tancerki z Kobylnicy wystąpią natomiast w poniedziałek. Przypomnijmy, że cheerleading wkrótce ma stać się dyscypliną olimpijską. ©0 W sobotę rano do Chorzowa wyjedzie 50 cheerleaderek z Maxi Słupsk. Dziewczyny trenowały do mistrzostw przez ostatnich kilka miesięcy. Ostatni trening przed wyjazdem miały w czwartek w hali ILO. to CzytEtokow czekamy w reaakcp „Gosu Pomorza'" w Słupsku przy uŁ Hauyka AsboznegaB t£fc5B84&mOQ Zbigniew Marecki zbigniew.marecki@gp24.pl 21 kwietnia Podczas wojny polsko-austriackiej na niespełna trzy tygodnie Toruń stałsięstolicą Księstwa Warszawskiego, będąc miejscem rezydowania ewakuowanej z Warszawy Rady Stanu. Podpisano umowę polityczną pomiędzy polskim rządem i Symonem Petlurą, uznającą prawo Ukrainy do niezawisłości. Ukazało się pierwsze wydanie krakowskiego tygodnika sportowego „Raz, Dwa, Trzy". Ukraińska Powstańcza Armia dokonała w dniach 19-21 kwietnia masakry ok. 200 Polaków i polskich Ormian w Kutach w dawnym województwie stanisławowskim. Założono Morski Klub Sportowy Pogoń Szczecin. W krakowskim więzieniu Montelupich wykonano po raz ostatni w Polsce wyrok śmierci. Roman Paszkę przypłynie na Dni Morza W dniach 7-8 lipca odbędą się w Ustce Dni Morza. Już wiadomo, że podczas obchodów nie zabraknie jednego z najbardziej utytułowanych i najbardziej znanych żeglarzy- Romana Paszkę. Żeglarz przybędzie do Ustki katamara-nem Gemini 3, który nazywany jest maksikatamaranem ze względu na swoje gabaryty: 27,43 m długość, 14 m szerokość, wysokość żagla 33 m. W trakcie Dni Morza będzie można zwiedzać jednostkę wspólnie z kapitanem. Żeglarz opowie także o swoich dokonaniach oraz będzie promował swoją książkę, (mag) IffY USD EUR CHF GBP 33881'4.) 4,1724 ) 3/4827(+) 4,7660 -) (+) wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego (-) spadek cen w stosunku do notowania poprzedniego Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 Wydarzenia 03 W procesie więźnia oskarżonego o zabójstwo wspólosadzonego zeznawali strażnicy i skazani Bogumiła Rzeczkowski f bogumila.rzeczkowska@gp24.pl W kolejnym dniu procesu więźnia Sławomira B.. oskarżonego o zabójstwo współ-osadzonego. sąd przesłuchiwał funkcjonariuszy z zakładu karnego oraz innych skazanych. Oskarżony Sławomir B. w Zakładzie Karnym w Czarnem odsiaduje dożywocie za zamordowanie kobiety. Teraz znowu grozi mu taka kara. Obecnie jest sądzony za zabójstwo 57-let-niego Henryka W. Do tego zdarzenia doszło 11 kwietnia 2016 roku w celi numer 23 na oddziale terapeutycznym zakładu karnego. Wtedy jej lokatorami było czterech więźniów. Dwaj poszli do pracy. W tym dniu w pawilonie przyjmował też lekarz psychiatra. W celi zostali dwaj osadzeni. Spokojny i bezkonfliktowy Henryk W. z przydom- Zadając pytania świadkom, oskarżony Sławomir B. próbował uzyskać od nich informację, że nigdy nie zachowywał się „nienormalnie, nerwowo, psychicznie czy idiotycznie" kiem Józek albo Dziadek. I agresywny, człowiek „specyficzny", jak to określił jeden ze świadków, z założoną kartą samobójcy Sławomir B. Pokłócili się. Prawdopodobnie o to, że Henryk W. nie chciał dać Sławomirowi B. tytoniu. Według śledztwa, Sławomir B. najpierw użył ostrego narzę- dzia własnej produkcji. Próbował nim pociąć Henryka W., powodując u niego obrażenia dłoni. Następnie przewrócił go i zaczął dusić. Pokrzywdzony stracił przytomność. Tymczasem sprawca usiadł na łóżku. Wtedy wszedł oddziałowy, który miał zaprowadzić do lekarza Sławomira B., bo skazany jako ostatni na Uście czekał w kolejce do psychiatry. Oddziałowy zauważył, że zza uchylonych drzwi do „kącika", czyli pomieszczenia sanitarnego, wystają buty. Ciało Henryka W. było przywalone wyrwanym zlewem i leżała na nim reklamówka, a na podłodze kawałki rozbitego słoika. Sprawca wyznał, że „666Lucyfer kazał mu to zrobić". Pokrzywdzony zmarł 13 kwietnia 2016 roku wskutek niewydolności krążeniowo-od-dechowej spowodowanej uduszeniem. Bezpośrednich świadków zdarzenia brak. Sąd więc docieka, jakie były relacje między oskarżonym a jego ofiarą. Jednak piątkowa rozprawa pokazała, że dla pamięci wielu świadków dwa lata to szmat czasu. Inni wzbraniali się przed składaniem zeznań. - Nie przebywałem z tym człowiekiem w jednej celi, gdy stała się tragedia - mówił skazany, który za murami wyplata wiklinowe kosze. - Nie wiem, czego sprawa dotyczy. Proszę mnie z niej wyłączyć. Przebywam w zakładzie karnym od 21 lat i do śmierci będę pokutował. Przez te lata przeszło przez cele kilkaset osób. Staram się znaleźć siłę, zajęcie. I każdemu to tłumaczę. - Minęły dwa lata i nic nie pamiętam. Ze względu na okres, napór obowiązków, monotonię gdzieś to uleciało. Nie mam wyrobionej opinii na temat oskarżonego - zeznał funkcjonariusz ZK w Czamem, kwatermistrz pawilonu mieszkalnego. - W celi numer 23 żadnych czynności nie wykonywałem. Miałem tylko spisać i zdeponować w magazynie spakowaną odzież. Nie pamiętam, czy rzeczy pana Henryka W. były we krwi. - Źle się czuję. Dwa razy wymiotowałem. Proszę, by mnie przesłuchać w innym terminie. Dostałem leki, ale nic nie pomaga. Jechałem pół nocy z Goleniowa -mówił doprowadzony przez konwój więzień, a sąd po sprawdzeniu sytuacji przełożył termin przesłuchania. Inny mężczyzna z celi 23 wyszedł już na wolność, po 15 latach odsiadki. - Pracowałem na kuchni. Wyszedłem rano do pracy jak co dzień. Gdy się dowiedziałem, byłem bardzo zaskoczony. Nic nie wskazywało na taką tragedię. Nie było bójek, awantur - zeznał. - Jak byliśmy wszyscy w celi, było wszystko dobrze. Odsiedziałem długi wyrok. Każdy ma swój świat. Przychodzi do celi i zajmuje się swoimi sprawami. ©® Trzeźwy autobus Magdalena Olechnowicz magdalena.olech nowia@polskapress.pl W poniedziałek. 23 kwietnia, pomorscy policjanci wezmą udział w ogólnopolskiej akcji „Trzeźwy autobus". Od wczesnych godzin porannych kierujący autobusami spodziewać się mogą wzmożonych kontroli trzeźwości. Oprócz badań alkomatem w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że kierujący znajduje się pod wpływem środ- ków działających podobnie do alkoholu, policjanci będą korzystać z narkotesterów. W przypadku ujawnienia nieprawidłowości kierowca musi liczyć się z mandatem karnym, zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego, a nawet brakiem możliwości kontynuowania jazdy. Jeżeli alkomat lub narkotester pokaże wynik pozytywny, należy liczyć się z zatrzymaniem prawa jazdy, co często wiąże się z utratą pracy i brakiem możliwości wykonywania zawodu kierowcy w przyszłości. ©® Z głębokim żalem zawiadamiamy, że 19 kwietnia 2018 roku zmarł w wieku 71 lat śtp Zygmunt Kołodziej Msza św. odprawiona zostanie 24 kwietnia 2018 r. o godz. 11.00 w kościele w Zagórzycy. Wystawienie urny w kościele o godz. 10.30, wyprowadzenie po mszy na cmentarz w Zagórzycy. _Pogrążona w smutku Rodzina_ Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Bogdana Skiersia Wyrazy żalu i współczucia Rodzinie i Bliskim składają Zarząd i Pracownicy Zakładu Usług Wodnych Sp. z 0.0. w Słupsku Przebudują słupski SOR Monika Zacharzewska monika.zacharzewska@gp24.pl Słupski szpital planuje przebudowę Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. To najbardziej newralgiczne miejsce w lecznicy. przez które muszą przejść wszyscy trafiający na leczenie. Na Szpitalny Oddział Ratunkowy przy ul. Hubalczyków w Słupsku każdego dnia trafia około 100 osób z różnymi dolegliwościami. Wkrótce zostanie on przebudowany tak, by był bardziej funkcjonalny i dla pacjentów, i dla obsługi medycznej. Zarząd szpitala z zamiarem przebudowy nosił się od dłuższego czasu, a niedawno ogłosił przetarg na prace remontowe na pierwszą część robót. - Prace na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym podzielone zostały na dwa etapy, po to, aby zapewnić płynność pracy na oddziale oraz po to, aby remont był jak najmniej uciążliwy dla pacjentów - zapewnia Elżbieta Gryko, rzeczniczka prasowa słupskiego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. - W pierwszym etapie prace budowlane polegać Każdego dnia na słupski Szpitalny Oddział Ratunkowy trafia około 100 pacjentów z różnymi nagłymi dolegliwościami lub po wypadkach będą na przebudowie dotychczasowych pomieszczeń pod nowe funkcje. Postawione zostaną nowe ściany działowe. Wydzielone zostaną pomieszczenia na gabinet zabiegowy, dyżurkę lekarską oraz pokój dla ordynatora oddziału. - To dlatego, że w dotychczasowym pokoju ordynatora i sekretariacie obecnie znajduje się poradnia ginekologiczna - wyjaśnia rzeczniczka szpitala. - Wydzielone zostanie też pomieszczenie na Punkt Przyjęć Planowych dla pacjentów, który będzie przeniesiony w nowe miejsce z parteru budynku C. Szacunkowe koszty remontu to 60 tysięcy złotych. Obecnie szpital jest na etapie procedury przetargowej. - W kolejnym etapie na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym zamiast kilku małych sal dla pacjentów powstanie jedna duża sala intensywnego nadzoru medycznego, która bedzie monitorowana - informuje Elżbieta Gryko. - Dzięki tej zmianie personel medyczny będzie miał jednoczesny nadzór nad wszystkimi pacjentami. ©© ** 04 Wydarzenia Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 Słupszczanka dostała za dobry bieg czek, ale pieniędzy już nie mer komórki do Natalii Jędrzejczyk, rzecznika prasowego maratonu, który jest organizowany przez znanego producenta leków, a współorganizowany przez łódzki magistrat. - Rzeczywiście podczas dekoracji zwycięzców doszło do błędu, bo część z nich otrzymała czeki, które nie powinny być wręczone, bo zgodnie z regulaminem maratonu nagroda pieniężna przysługiwała tylko tym, którzy zmieścili się w limicie czasowym, który wynosił dwie godziny i czterdzieści minut. Z ludzkiego punktu widzenia rozumiem panią Natalię, ale musimy się trzymać regulaminu, który każdy z biegaczy akceptował, zgłaszając swój udział w maratonie - wyjaśnia pani Natalia. Jednak słupska biegaczka przekonuje, że akurat ta informacja nie była widoczna na głównej stronie z regulaminem, ale była schowana w dodatkowej zakładce. Trzeba więc było się wysilić, aby dokładnie przeczytać cały regulamin. Z tego powodu słupszczanka ma pewne wątpliwości, czy organizator biegu tak bez problemu może się wytłumaczyć z działań, które wprowadziły zwycięskich zawodników w błąd. - Zamierzam tę sprawę przedyskutować z prawnikiem - mówi słupszczanka. Dni Młodego Naukowca wZSIiSMS Zespół Szkół Informatycznych i Szkoła Mistrzostwa Sportowego zapraszają młodzież na cykl wydarzeń organizowanych w ramach II edycji Dni Młodego Naukowca. Wydarzenie odbędzie się w dniach 25-26 kwietnia. Wstęp wolny. Dla chętnych uczniowie wraz z nauczycielami przygotowali wiele atrakcji: warsztatów, prezentacji, eksperymentów, wykładów, pokazów, zagadek i zabaw logicznych itp. w programie m.in.: piramida Sierpińskiego, escape room, warsztaty pierwszej pomocy medycznej, sky in the classroom - szkolne miniplanetarium, pokazy doświadczeń chemicznych, symulacja rozprawy sądowej, warsztaty tworzenia dadaistycznych wierszy i wzorów na tapetę. Więcej informacji: tel. 59 845 60 70 lub www.zsi.slupsk.pl. Wszystkie wydarzenia w ramach Dni Młodego Naukowca będą odbywać się w budynku Zespołu Szkół Informatycznych przy ul. Koszalińskiej 9. (MARA) iMtca SOUCOi Zbigniew Marecki o- 29-letnia słupszczanka Natalia Mierzlikin w minioną sobotę zajęła II miejsce podczas DOZ Maraton Łódź. W nagrodę prezydent tego miasta publicznie wręczyła jej czek na 7.5 tys. zł. Pieniędzy jednak nie dostanie. Pani Natalia od lat pasjonuje się bieganiem. Dlatego bardzo często bierze udział w różnych maratonach, które są organizowane w rozmaitych regionach kraju. - Zwykle bez problemu zapisujemy się elektronicznie. Tym razem było tak samo - opowiada pani Natalia. Ponieważ przed tygodniem pogoda była ładna, pani Natalia bez problemu stanęła na starcie biegu maratońskiego. Biegło jej się dobrze. Dlatego ostatecznie w kategorii kobiet zajęła drugie miejsce. - Z przyjemnością odebrałam nagrodę z rąk prezydent Hanny Zdanowskiej, która w imieniu organizatorów biegu wręczyła mi czek na 7,5 tysiąca złotych. To było wspaniałe uczucie - nie ikrywa pani Natalia. Natalia Mierzlikin wŁodzi zdobyła II miejsce podczas miejscowego maratonu. W nagrodę wręczono jej czek na 7.5 tys. zł, ale pieniędzy tych realnie nie dostała Gdy zapytała, kiedy otrzyma pieniądze, jedna z wolontariu-szek poinformowała ją, że zostaną przelane na jej konto. Jednak do przelewu nie doszło. W czwartek dowiedzieliśmy się o tym od babci pani Natalii, która postanowiła nagłośnić krzywdę, która w Łodzi spotkała jej ukochaną wnuczkę. - Wnuczka została poinformowana, że nagrody nie dostanie, bo nie zmieściła się w limicie czasowym określonym przez organizatorów maratonu. Podobny los spotkał innych uczestników łódzkiego biegu. Moim zdaniem, to bardzo dziwne, bo w internecie widziałam relację z tego biegu oraz moment, jak prezydent Łodzi wręczała zwycięzcom maratonu czeki. Wtedy nikt nic nie mówił o żadnych ograniczeniach czasowych. Mam wrażenie, że organizator postanowił Wolny, ale bez stanowiska ytatztwo Bogumiła Rzeczkowska bogumila.rzeczkowska@gp24.pl Podejrzany ppłk Krzysztof K. wyszedł z aresztu, ale stracił stanowisko zastępcy dyrektora Aresztu Śledczego w Słupsku. Wiceminister Patryk Jaki nakazał wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Krzysztof K., zastępca dyrektora Aresztu Śledczego w Słupsku, kierujący usteckim Oddziałem Zewnętrznym, odzyskał wolność w dzień aresztowania. W czwartek wpłacił 30 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. - Poręczenie wpłynęło, podejrzany został zwolniony. Zażalenie prokuratury z aktami przekazano dzisiaj do Sądu Okręgowego w Gdańsku, który wyznaczy posiedzenie odwoławcze - poinformował nas w piątek sędzia Tomasz Adamski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku. Prowadząca śledztwo Prokuratura Regionalna w Gdańsku tego samego dnia, gdy zapadła decyzja sądu, złożyła zażalenie na postanowienie Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe, który zastosował trzymiesięczne aresztowanie, ale umożliwił podejrzanemu wyjście za kaucją. Prokuratura obawia się matactwa ze strony podejrzanego, wpływu na zeznania świadków, ale i podnosi fakt, że zarzucane mu czyny są zagrożone wysoką karą do 10 lat pozbawienia wolności. Ppłk Krzysztof K., były już zastępca dyrektora Aresztu Śledczego w Słupsku, jest podejrzany o niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych w zwią- zku z organizowaniem pracy osadzonym - nalewo, poza oficjalną ewidencją. Krzysztofowi K. zarzucono także ujawnienie tajemnicy służbowej. W czasie przesłuchania w charakterze podejrzanego podpułkownik Służby Więziennej nie kwestionował faktów, ale nie przyznał się do tak zakwalifikowanych czynów. Jednak funkcjonariusz nie może wrócić do pracy, bo postanowieniem prokuratora został zawieszony w czynnościach służbowych. Natomiast Elżbieta Krakowska, rzecznik dyrektora generalnego Służby Więziennej, przysłała taką informację: - W związku z zatrzymaniem w dniu 17 kwietnia br., na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, siedmiu funkcjonariuszy oddziału zewnętrznego w Ustce, z podejrzeniem przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, w tym nieprawidłowości związanych z kierowaniem osadzonych do pracy, na polecenie wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, specjaliści Centralnego Zarządu Służby Więziennej wszczęli kontrolę, a ze stanowiska odwołany został zastępca dyrektora Aresztu Śledczego w Słupsku. Odwołany ze stanowiska funkcjonariusz zawieszony został w czynnościach służbowych, wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Postępowania dyscyplinarne wszczęto również wobec sześciu pozostałych funkcjonariuszy, wszyscy też zawieszeni zostali w czynnościach służbowych. Ewentualne dalsze decyzje w tej sprawie podejmowane będą w toku prowadzonej na polecenie wiceministra sprawiedliwości kontroli. ©® PRAWDA EKRANU IPRAWDA ŻYCIA Błędy są rzeczą ludzką, ale w sytuacji, w której znalazła się słupszczanka, wydają się bardzo dotkliwe, bo w biegu wypadła dobrze i miała prawo spodziewać się, że na jej konto wpadnie okrągła sumka. Niestety, organizatorzy łódzkiego biegu nie dopilnowali, aby jasno i wyraźnie poinformować uczestników biegu co do warunków, jakie muszą spełnić, aby otrzymać nagrodę pieniężną. W rezultacie co innego widziała publiczność biegu, w tym najbliżsi biegaczy, a co innego stało się w rzeczywistości. Moim zdaniem, tak bogaty organizator jak firma farmaceutyczna powinna im to zrekompensować. się wykpić z zobowiązań wobec uczestników biegu - przekonuje Stefania Mickiewicz, babcia pani Natalii. Ponieważ argumenty babci wydawały się przekonujące, zadzwoniliśmy do łódzkiego ratusza. W tamtejszym biurze prasowym otrzymaliśmy nu- Na dwie imprezy zaprasza biblioteka 23 kwietnia, w Światowym Dniu Książki i Praw Autorskich, Miejska Biblioteka Publiczna w Słupsku zaprasza o godz. 10.30 na Stary Rynek, gdzie czeka nas flashmobowa niespodzianka w wykonaniu słupskiej młodzieży. Tego samego dnia w godzinach od 11 do 12 w budynku Biblioteki Głównej przy ul. Grodzkiej 3 można wziąć udział w akcji pn. „Biblioteka, to lubię" - na chętnych i aktywnych czytelników czeka miła niespodzianka. Natomiast 26 kwietnia (czwartek) o godz. 17 w czytelni MBP przy ul. Grodzkiej odbędzie się spotkanie z Elżbietą Juszczak-Maraszkie- wicz, która opowie o swojej nowej książce „Głos Koszaliński/Pomorza 1952-1989. Propaganda i informacja". Autorka w ciekawy sposób opisuje w niej czasy PRL-u, okresy cenzury i bez cenzury w regionalnym dziennikarstwie. (MARA) Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21 22.04.2018 Kraj 05 Przeciąganie liny ws. referendum konstytucyjnego Warszawa Leszek Rudziński Ieszek.aidzinski@p0lskapre5s.pl Referendum w sprawie nowej konstytucp staje się coraz bardziej realne. Wczoraj wtej sprawie toczyła się dyskusja w Se-nacie. Aby spełnić oczekiwania prezydenta, losowanie Polaków nad zmianą ustawy zasadniczej powinno się odbyć za pół roku. W tle rola prezydenta po ewentualnych zmianach. Prezydent Andrzej Duda zapowiedział w ubiegłym roku, że jego zdaniem idealną datą na przeprowadzenie referendum konstytucyjnego jest li listopada, czyli setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości (ewentualnie miałoby ono trwać dwa dni, lO-ll listopada). -Zbliżasię3maja, rocznica ustanowienia naszej pierwszej konstytucji. To zawsze, co roku, jest taka okazja, żeby dyskutować na tematkonstytucji, jej postanowień, jej skuteczności, a od roku rozmawiamy również na temat tego, czy ta konstytucja z 1997r. sprawdziła się, czy nie -przekonywałwpiątek prezydent. Tego samego dnia - aby zdążyć z procedurami potrzebnymi do przygotowania głosowania - wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha spotkał się z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim. Po spotkaniu Karczewski powiedział, że rozmowa miała charaktertechnicznyidoty-czyła m.in. ewentualnych pytań, które miałyby znaleźć się w referendum (marszałek chciał, aby obokpytań o konstytucję znalazły się też pytania z innych zagadnień), terminu, wktórymmiałoby się ono odbyć, oraz harmonogramu prac w Senacie nad prezydenckim projektem społecznego głosownianad zmianami wobec-nej konstytucji. Dodał, że w środę spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą i wtedy będą się toczyć „polityczne rozmowy" i zapadnie „polityczna decyzja" co do referendum. - Decyzję oprzeprowadzeniureferendum podejmuje ostatecznie Senat. Decyzja jest zero-jedynkowa, bo nie uwzględnia się możliwości ingerowania i zmieniania pytań. Zobaczymy, jak będą wyglądały pytania i wniosek pana prezydenta - mówił marszałek Senatu. O potrzebie zmian w konstytucji przekonywał również PiS. Od początku jednak politycy partii rządzącej uważali, że pomysł referendum jest chybiony. Wskazywali, że frekwencja może być niska, co unieważni głosowanie. Także sam termin był zdaniem polityków partii rządzącej niefortunny, a marszałek Karczewski zapowiedział kilka dni temu, że zastanowi się nad przesunięciem ewentualnego referendum na przyszły rok. Jednak stawka możebyć o wiele wyższa. Ostatnie weta prezydenta uświadomiły partii rządzącej, iż nie wszystkie swoje ustawy może w sposób prosty przeforsować. W poniedziałek PiS zaprezentował wyniki „Ankiety konstytucyjnej 2017 r.". Przedstawiając wnioski, prof. Anna Łabno, konstytucjonalistka z Uniwersytetu Śląskiego, powiedziała, że według większości pytanych ekspertów „system rządów w Polsce powinien zostać zmieniony". - Podstawowy cel to stworzenie silnego ośrodka władzy wpostaci premiera. Wzmocnienie roli premiera oznaczałoby marginalizację prezydentury - przekonywała. Także sekretarz stanu w KPRM Jacek Sasin oświadczył, że „od samego początku funkcjonowania tej konstytucji to budzi różne kryzysy i problemy". - Trzeba będzie przesądzić, kto tę władzę wykonawczą rzeczywiście ma sprawować - mówił. ©® Prezydent u protestujących. Premier też przyjechał Kacper Rogacin Twitter: @krogacin Warszawa Chcemy spotkania z osobami decyzyjnymi!-powtarzali protestujący od środy w Sejmie rodzice dorosłych osób niepełno-sprawnych. W piątek nieoczekiwanie dostali odpowiedź, bo odwiedził ich Andrzej Duda. -Wasze postulaty będą zrealizowane-obiecał prezydent Po południu wSejmie pojawił się też premier. Odwiedzin prezydenta nie spodziewał się nikt, a już na pewno nie opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych, którzy od środy okupowali sejmowe korytarze. W czwartek doczekali się co prawda wizyty Elżbiety Rafalskiej, ale żadnych obietnic od minister rodziny, pracy i pomocy społecznej nie usłyszeli. Było to tym bardziej bolesne, że - jak sami podkreślali - nie domagają się „Bóg wie czego". Ich postulaty sprowadzają się właściwie do dwóch najważniejszych punktów. Po pierwsze - wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia, w kwocie 500 zł miesięcznie bez kryterium dochodowego. Po drugie - zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. - My z Sejmu nie odejdziemy. Prosimy, aby zjawili się tu premier i prezes PiS. Pominęliście nas przy wprowadzaniu „dobrej zmiany" - mówiła Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Andrzej Duda udostępnił protestującym swój prywatny, prezydencki gabinet sejmowy. Spisano tam ich postulaty Osób Niepełnosprawnych. W odpowiedzi Rafalska stwierdziła, że „nie może składać obietnic bez pokrycia". - Najpierw muszę się skonsultować z premierem, ministrem finansów i osobami, które współdecydują o tej kwestii - ucięła. Niewiele wskazywało więc na to, że jeszcze przed weekendem dojdzie do przełomu. A jednak niespodziewanie w piątek rano u protestujących zjawił się prezydent Andrzej Duda. Początkowo został przyjęty chłodno, a Iwona Hartwich puściła prezydentowi fragment jego przemówienia z kampanii wyborczej, kiedy tłumaczył, że osoby niepełnosprawne muszą mieć wsparcie państwa. - Tego wsparcia nie ma, panie prezydencie! - mówili z wyraźną goryczą protestujący. - Ja to doskonale wiem. Nie wypieram się swoich słów, nie zapominam o nich. Nigdy tak nie postępuję. Znam państwa trud. Mam tego świadomość - tłumaczył prezydent. Po początkowym niezbyt ciepłym przyjęciu prezydent z każdą chwilą przekonywał protestujących do swoich za- miarów. Rozmawiał m.in. z niepełnosprawnymi osobami, które przedstawiały mu swój punkt widzenia i opisywały swoje sytuacje. Razem z prezydentem w Sejmie pojawiła się też pani Bogusława z Rzeszowa, która od 36 lat opiekuje się córką dotkniętą ciężkim porażeniem mózgowym. - Z panią Bogusławą znamy się od kilku lat. Ona dla mnie jest ekspertem. To osoba, która ma na co dzień do czynienia z ciężką niepełnosprawnością. Jesteśmy w bieżącej konsultacji od kilku lat - wyjaśnił prezydent. - Umówmy się - ja rozmawiam z panią minister Rafalską, będę też rozmawiał z panem premierem. Przygotujemy projekt ustawy, zobaczycie go państwo. Będą w nim zrealizowane te postulaty, o które państwo walczy- Panie prezydencie, jest pan jedyną kompetentną osobą w tym państwie. Dziękujemy Protestujący w Sejmie cie. I jeżeli panie zechcecie, to ja bym zaprosił do mnie do kancelarii, żeby usiąśćnachwilęispisać to wszystko, czego państwo oczekujecie- powiedział w końcu Andrzej Duda. Protestujący zpropo-zycjinieskorzystali,by nie zostawiać swoich podopiecznych, ale prezydentudostępniłimswój gabinet wSejmie, gcMe w obecności prezydenckich ministrówspisano postulaty protestujących. Następnie postulaty trafiły do Kancelarii Prezydenta. Andrzej Duda zapewnił, że zrobi wszystko, by jak najszybciej zostały one zrealizowane. - Panie Adrianie, obiecuję, że zajmę się tą sprawą jak najszybciej - powiedział do jednego z protestujących. - Panie prezydencie, liczymy na pana! Bardzo panu dziękujemy, że okazał pan wrażliwość. Jest pan jedyną kompetentną osobą w tym państwie. Dziękujemy - usłyszał prezydent. Wiele z osób z niepełnosprawnością nie kryło wzruszenia postawą prezydenta. - Panu ufamy. Jesteśmy panu bardzo wdzięczni - mówili. Po południu protestujących odwiedził też premier Mateusz Morawiecki, który przyjechał do nich z propozycją. - Zaproponujemy niewielki podatek dla najbogatszych na rzecz najbardziej poszkodowanych - zapowiedział. - Solidarne i sprawiedliwe państwo, takie, które jest wspólnotą, musi też polegać na tym, że ci najsilniejsi wspierają tych najbardziej potrzebujących. Właśnie ci niepełnosprawni, osoby niepełnosprawne są rzeczywiście przez los dotknięte, takimi osobami, które najmocniej potrzebują naszego wsparcia, naszej trosld - dodał. Tymczasem wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki napisał na Twitterze, że nie jest planowane dodatkowe posiedzenie izby. ©® Okradli arsenał. Zniknęły nie tylko karabiny, ale być może także... pociski rakietowe I^mmtrze/Widkopolska Ptotr Furtak Włamanie do magazynów broni i amunicji na terenie byłego lotniska wojskowego w Debrznie-Wsi. Z magazynu zginąć miały karabiny maszynowe, granaty i być może pociski rakietowe! Sprawę bada policja - szczegółów nie zdradza. Wiadomo jednak, że jest ona traktowana z najwyższym priorytetem. W czwartek po południu w Debrznie (powiat człuchow-ski na Pomorzu) pojawili się zamaskowani policjanci, duże policyjne samochody i ambulans pogotowia. Przez lalka godzin - ku zaskoczeniu okolicznych mieszkańców - przeszukiwano jeden z garaży. Należy on do mieszkańca miejscowego Osiedla Słonecznego (dawniej 35-leciaPRL). Jak się dowiedzieliśmy, był on zatrudniony na terenie lotniska. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że w garażu miał przetrzymywać materiały wybuchowe bądź też ostrą broń. - To nie są działania z naszym udziałem - powiedziała nam Alicja Ceitel z człuchow-skiej policji. - Prawdopodobnie czynności prowadzi CBŚ. My wiedzieliśmy jedynie, że wchodzą na nasz teren. Jakie prowadzą czynności? Na ten temat się nie wypowiadam, ponieważ to nie są czynności prowadzone przez nas - zaznacza. Sprawą zajmują się policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu. - Na razie nie przekazujemy informacji w tej sprawie - powiedział nam podkomisarz Maciej Święciechowski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Tam pracują policjanci i oni nas nie informują, my również nie mamy nic do przekazania. Proszę czekać na komunikaty w tej sprawie. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć, kiedy się one pojawią. Policjanci muszą wykonać to, co jest do zrobienia, a później pojawią się informacje w tej sprawie. Ustaliliśmy, że chodzi o kradzież broni i amunicji. W hangarach lotniczych - dokładnie na terenie byłego lotniska w Debrznie-Wsi (to już powiat złotowski, Wielkopolska) - znajdowały się oficjalne magazyny jednej z firm zajmujących się handlem bronią, współpracującej między innymi na co dzień z wojskiem. - Zgłoszenie o włamaniu policja otrzymała w środę - powiadomił nas wczoraj właściciel magazynu. Jak podaje Radio RMF FM, z magazynu zginęło kilkadzie- siąt karabinów maszynowych typu PM-63 (typu Rak - broni polskiej konstrukcji produkowanej do połowy lat 70. XX w.) wraz z amunicją oraz granaty. Możliwe, że w magazynie przechowywane były także pociski rakietowe. Trwa obecnie dokładna inwentaryzacja przechowywanego sprzętu. Pracownik okradzionej firmy, u którego znaleziono „przedmioty, których posiadanie jest zabronione", został zatrzymany. Rzecznik wielkopolskiej policji zaznaczył jednocześnie, że zatrzymanie to nie ma bezpośredniego związku z samym włamaniem do magazynu.©^ 06 Świat Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 Tramp kontra Comey. Były szef FBI publikuje notatki ze spotkań Aleksandra Gersz Ciąg dalszy wojny na słowa między prezydentem USA a byłym szefem FBI. James Comey. który niedawno wydał swoją obciążającą Donalda Tnimpa książkę ze wspomnieniami, w piątek ujawnił notatki ze swoich spotkań z amerykańskim przywódcą. Zajmujące 15 stron, częściowo zredagowane notatki Comeya, który został zwolniony ze stanowiska szefa FBI przez Donalda Tnimpa w maju ubiegłego roku, zostały przekazane przez Departament Sprawiedliwości trzem komisjom w Izbie Reprezentantów, izbie niższej amerykańskiego Kongresu. W czwartek trafiły one do mediów w USA. W notatkach dotyczących spotkań i rozmów Jamesa Comeya z Donaldem Trumpem znajduje się streszczenie spotkania obu mężczyzn w Trump Tower w Nowym Jorku w styczniu 2017 r., jeszcze przed ceremonią zaprzysiężenia Trumpa na prezydenta USA. Jak pisze dziennikarz Agencji Reutera, który dotarł do tych informacji, rozmowa dotyczyła rzekomego spotkania Donalda Trumpa Od nieoczekiwanego zwolnienia Jamesa Comeya w maju 2017 r. amerykański prezydent i były szef FBI nie szczędzą sobie ostrych słów. „To najgorszy dyrektor FBI w historii" - stwierdził Donald Trump z prostytutkami w Moskwie w 2013 r., które - jak podkreśla Comey - FBI potraktowało poważnie. Prezydent, który zaprzecza, że do takiego spotkania doszło, powiedział, że wcale nie został na noc w hotelu Ritz--Carlton, nigdy nie nocował w Moskwie, a cała sprawa jest bzdurą. Dodał jednak, że „Putin powiedział mu, że w Rosji są najładniejsze prostytutki na świecie" (nie wspomniał jednak, gdzie i kiedy doszło do takiej wymiany zdań), a także, że martwi się, że plotkami o spotkaniu martwiłaby się jego żona Melania. Jedna z notatek, spisana 8 lutego 2017 r., dotyczy z kolei byłego doradcy Tnimpa ds. bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna, który podał się do dymisji, kiedy wyszły na jaw jego spotkania z przedstawicielami Kremla (notatka powstała dwa tygodnie po ostrzeżeniu CIĄG DALSZY ŚLEDZTW W WASZYNGTONIE FBI oraz Kongres wciąż prowadzą oddzielne śledztwa w sprawie zarówno domniemanej ingerencji Kremla w amerykańskie wybory w 2016 r„ jak i relacji ludzi Donalda Trumpa z przedstawicielami rosyjskich władz. 0 tym, że i to, i to miało miejsce, dowiedział się wywiad Stanów Zjednoczonych. Przed Kongresem zeznawał już sam dyrektor FBI James Comey. - Sądzę, że zostałem zwolniony ze względu na to, w jaki sposób prowadziłem śledztwo w sprawie Rosji - powiedział podczas przesłuchania Comey. Sam prezydent stwierdził, że były szef FBI okłamał Kongres. Zasugerował też, że Comey powinien trafić za owe kłamstwa do więzienia. prokurator generalnej w sprawie Flynna). Dochodzenie w sprawie tych spotkań wszczęło FBI, a według Comeya prezydent Trump nakłaniał go do jego przerwania. Jak podaje agencja AP, potwierdza to notatka. Trump miał poprosić Comeya o zakończenie śledź- Koniec ery braci Castro Hawana Aleksandra Gersz aleksandra.gefsz@polskapfess.pl To epokowy moment. Po kilku dekadach Kubą już nie rządzi nazwisko Castro. Fidel zmarł dwa lata temu. jego młodszy brat Raul po IO latach został zastąpiony przez Miguela Dtaza-Caneła. Polityk w czwartek został nowym prezydentem Kuby. 58-latek wybrany został na to stanowisko niemal jednogłośnie. Jego kandydaturę poparło 603 spośród 604 deputowanych kubańskiego Zgromadzenia Narodowego. Informację tę przekazała oficjalnie Alina Balseiro, szefowa komisji wyborczej na wyspie. Tym samym potwierdziła doniesienia kubańskich mediów, które już wcześniej wieściły wygraną obecnego wiceprezydenta. - Mandat, którego naród kubański udzielił temu parlamentowi, zostanie przeznaczony na realizację rewolucji kubańskiej w kluczowym momencie historii, ale również na wdrażanie reform gospodarczych, które zapoczątkował Raul Castro - mówił Miguel Diaz--Canel, witany oklaskami i owacjami w siedzibie parlamentu. Nowy prezydent podkreślił jednocześnie, że liderem owej rewolucji wciąż pozostaje były przywódca, a polityka zagraniczna Kuby będzie kontynuowana. To historyczny moment. Po 59 latach Kubą przestaje bowiem rządzić rodzina Castro. Fidel, którego wielu Kubańczy-ków obwinia za dekady izolacji wyspy i postępującą na niej biedę, ale wielu wciąż uważa za narodowego bohatera, faktyczną władzę objął w 1959 r. W2008r. władzę po schorowa- nym bracie (Fidel Castro zmarł w 2016 r.) przejął Raul Castro, który przez 10 lat był przewodniczącym Rady Państwa Republik Kuby. To za jego rządów nastąpiła odwilż w kubańsko--amerykańskich stosunkach dyplomatycznych. Raul Castro nie przechodzi jednak na emeryturę. 86-letni polityk pozostał bowiem liderem Komunistycznej Partii Kuby. Na jej czele będzie stał do 2021 r., kiedy skończy 90 lat. Jak podkreśla agencja AP, mimo zmiany u szczytów wła- Braaa Castro (najpierw Fidel potem Raul) rządzili Kubą od bRsko 60 lat Teraz ster przejmuje polityk „z zewnątrz" dzy Castro wciąż będzie więc najważniejszą i najbardziej wpływową osobą na Kubie. Polityczna droga na szczyt 58-letniego Miguela Diaza-Ca-nela rozpoczęła się w 2013 r., kiedy Castro mianował go wiceprzewodniczącym Rady Państwa, czyli de facto wiceprezydentem Kuby. Jak podkreślają światowe media, Diaz-Canelto reprezentant nowego kubańskiego pokolenia. Urodził się on bowiem rok po rewolucji na Kubie w 1959 r. Ma więc nowocześniejsze poglądy niż Fidel i Raul Castro, w odróżnieniu od nich jest także cywilem. Nie wiadomo jednak, czy starsi członkowie Komunistycznej Partii Pracy pozwolą Diazowi--Canelowi, który wcześniej odpowiadał za resort szkolnictwa wyższego, rządzić samodzielnie i przeprowadzić reformy, które wyprowadziłyby kraj z gospodarczego zacofania. ©® twa podczas rozmowy w Gabinecie Owalnym. „Czy macie pozwolenie FISA [pozwolenie na podsłuchiwanie - red.] dotyczące Mike'a Flynna?", miał też zapytać prezydent ówczesnego szefa FBI. Według AP Donald Trump miał z kolei miesiąc wcześniej stwierdzić, że Flynn „ma poważne problemy z osądem". Według amerykańskich mediów James Comey został przez Trumpa zwolniony właśnie z powodu jego niechęci do przerwania dochodzenia. Zaprzecza jednak temu sam prezydent. Zdaniem Donalda Trumpa ujawnione notatki potwierdzają, że nie ma on nic na sumieniu. Jak podkreślił na Twit-terze, „wyraźnie pokazują one, że nie było żadnej zmowy i nieprawidłowości". „Do tego ujawnił on ściśle tajne informacje. Wow! Czy polowanie na czarownice dalej będzie trwać?" - dodał amerykański prezydent. W ubiegłym tygodniu James Comey wydał książkę „Wyższa lojalność: prawda, kłamstwa i przywództwo", w której pisze 0 swoich relacjach z Trumpem 1 kulisach swojej dymisji. Były szef FBI nazywa tam prezydenta „szefem mafii", dla którego lojalność jest ważniejsza niż litera prawa. Donald Trump nazwał już książkę „słabą" i „budzącą wątpliwości". ©® Damaszek Baszar al-Asad nie chce francuskiej nagrody Syria zwróciła Francji Order Narodowy Legii Honorowej - najwyższe odznaczenie przyznawane przez państwo francuskie. Prezydent Syrii Baszar al-Asad zwrócił nagrodę po ataku USA, Francji i Wielkiej Brytanii. Jakstwierdził, nie chce nagrody od państwa, które jest „niewolnikiem Ameryki". Al-Asad otrzymał Krzyż Wielki w2001 r.,gdy przejął władzę po swoim zmarłym ojcu Hafizieal-Asadzie. Wierzono wtedy, że przywódca, który obecnie od blisko siedmiu lat walczy z rebeliantami, przyniesiewSy-rii zmiany polityczne, (aip) Waszyngton Trump zaprosił Putina do Waszyngtonu Amerykański prezydent Donald Trump zaprosił do Białego Domu przywódcę Rosji Władimira Putina - powiedział w piątek szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow w rozmowie zagencją RIA Novosti. Do rozmowy miało dojść w ubiegłym miesiącu, Kreml wciąż jednak nie otrzymał od Waszyngtonu oficjalnego zaproszenia. - Chciałbym zwrócić uwagę, że Donald Trump po tej rozmowie telefonicznej kilkukrotnie, zarówno na Twitterze, jak i podczas występów publicznych, mówił, że trzeba rozwiązać problem z Rosją, a także, że chce mieć dobre stosunki z Rosją oraz lepiej mieć z nią dobre relacje, niż ich nie mieć, i tylko głupiec myśli inaczej - dodał minister spraw zagranicznych Rosji. Informacji nie potwierdził w piątek Biały Dom. USA i Rosja są obecnie w najgorszych stosunkach dyplomatycznych od lat. a niektóre media mówiąjużodrugiej zimnej wojnie. Do spięć doprowadziły m.in. próba otrucia Siergieja Skripala w Wielkiej Brytanii oraz wydarzenia w Syrii, (aip) Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 Region 07 Jest jeszcze czas, zapisz dziecko Bytim Sylwia Lis sylwia.lis@p0lskapre5s.pl Już 1 maja na rynku w Bytowie odbędą się Zawody Rower-kowe „Głosu Pomorza" imienia Romana Fełskowskiego. Impreza to hołd oddany wybitnemu nauczycielowi i miłośnikowi sporu. Razem z Urzędem Miejskim i Starostwem Powiatowym w Bytowie organizujemy i maja zawody rowerkowe im. Romana Fełskowskiego - dla dzieci w wieku od 3 do 9 lat. Zawody rowerkowe „Głosu Pomorza" mają na celu upamiętnienie wybitnej postaci Romana Fełskowskiego, wieloletniego nauczyciela i dyrektora Liceum Ogólnokształcącego. Był też aktywnym piłkarzem bytowskich klubów. Grał jako pomocnik w Bytovii oraz w kolejarskim klubie Czarni Bytów. W uznaniu jego zasług dla Bytowa Roman Felskowski podczas uroczystej sesji Rady Miejskiej w Bytowie 8 lipca 2011 roku otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta. Każdy, kto znał dyrektora, zapamiętał go... na rowerze, z klamerkami u dołu nogawek. Wybitny nauczyciel przez wiele lat, mimo deszczu czy śniegu, do pracy dojeżdżał właśnie jednośladem. Zawody są bezpłatne. dzieci ubezpieczone To druga edycja prestiżowych zawodów „Głosu Pomorza" w Bytowie. Udział w zawodach rowerkowych jest bezpłatny, a dzieci są ubezpieczone. W czasie trwania zawodów na uczestników i opiekunów czeka wiele atrakcji, m.in. bezpłatne dmuchane urządzenia, konkursy, malowanie twarzy. Oczywiście wykonamy także pamiątkowe zdjęcia do „Głosu Pomorza" („Głosu Bytowa/Miastka"). Nagrody dla każdego dziecka Każde dziecko biorące udział w zawodach musi mieć kask. Każdy zawodnik otrzymuje upominek i dyplom. Trójka dzieci z podium otrzyma dodatkowo nagrody dostosowane do wieku, przygotowane osobno dla dziewczynek i chłopców. Dodatkowe informacje na temat imprezy można uzyskać pod nr. telefonu 697 770128. Impreza odbędzie się l maja (wtorek) o godzinie li na rynku. Dystanse: 40 metrów - dzieci urodzone w latach 2014-2015, 60 metrów-5-6 lat, dzieci urodzone w latach 2013-2012,80 metrów - 7-8 lat, dzieci urodzone w latach 2011-2010 rok. Najdłuższy dystans około 100 metrów - 9 lat, dzieci urodzone w 2009 roku. Zapisy: Wyślij e-mail z imieniem i nazwiskiem oraz datą urodzenia dziecka na adres: rowerki@gp24.pl. W temacie wpisz: Zawody rowerkowe w Bytowie. Szczegóły na www.gp24.pl (tu też można sie zapisywać) oraz w codziennych wydaniach „Głosu". ©® Światowy Dzień Autyzmu w Wicku Oświata Oprać. Anna Czerny-Marecka anna.marecka@polskapress.pl Szkoła Podstawowa im. Jana Brzechwy w Wicku włączyła się w obchody Światowego Dnia Autyzmu w Powiecie Lęborskim. Jednym z punktów obchodów szkolnych Dni Autyzmu był konkurs pod nazwą „Autyzm. Poznaj mój świat, zanim oce-nisz". Dzieciaki z Wicka przygotowały prace plastyczne, które następnie zostały ocenione przez Stowarzyszenie Pomocy Osobom ze Spektrum Autyzmu Niebieski Skarb z Lęborka. Dodatkowym działaniem przypominającym zarówno uczniom, jak i ich rodzicom i nauczycielom o zjawisku autyzmu jest przygotowana przez Uczniowie szkoły w Wicku włączyli się w obchody Światowego Dnia Autyzmu nastolatków z Wicka wystawa w holu głównym szkoły na temat tego zaburzenia rozwoju człowieka. Koordynatorem akcji w szkole w Wicku była szkolna pedagog, Katarzyna Monczak. ©® Złodzieje zabrali karabiny, amunicję i granaty Piotr Furtak Beata Gliwka Debrzno Pomorskie Włamanie do magazynów broni i amunicji na terenie byłego lotniska wojskowego w Debrznie. Zginąć miały karabiny maszynowe, granaty i być może pociski rakietowe! Do kradzieży broni i amunicji doszło w środę w miejscowości Debrzno-Wieś (powiat złotowski). Broń została skradziona z hangaru lotniczego, który był wynajmowany jako magazyn przez prywatną firmę zajmującą się sprzedażą broni. To właśnie jej właściciel zgłosił sprawę kradzieży policji. A ta od środy prowadzi działania na miejscu zdarzenia. W czwartek po południu w Debrznie (powiat człuchow-ski) pojawili się zamaskowani policjanci, duże policyjne samochody i ambulans pogotowia. Przez kilka godzin przeszukiwano jeden z garaży. Należy on do mieszkańca osiedla Słonecznego (dawniej 35-lecia PRL). Jak się dowiedzieliśmy, był on zatrudniony na terenie lotniska. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że w garażu miał przetrzymywać materiały wybuchowe bądź też broń. Policjanci na razie nie udzielają jednak oficjalnie zbyt wielu informacji. Przyznają, że W czwartek w Debrznie pojawili się zamaskowani policjanci, policyjne samochody i ambulans doszło do kradzieży i obecnie wciąż prowadzone są przez nich działania. Na terenie magazynu pracują m.in. technicy kryminalistyki. Pomagają im m.in. funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji, a nad śledztwem czuwają głównie funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Policjanci na razie uważają, że podawanie zbyt wielu informacji na ten temat jest niewskazane. Jeśli będziemy mogli podać więcej wiadomości, na pewno to zrobimy -mówi Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Policjanci nie chcą też oficjalnie podawać, jakie rodzaje broni zostały skradzione, choć zapewniają, że udało im się już tego dowiedzieć. Nieoficjalnie w mediach mówi się przede wszystkim o kradzieży pistoletów, amunicji czy granatów. Jak podaje RMF FM, z magazynu zginęło kilkadziesiąt karabinów maszynowych typu PM-63 (typu Rak - broni polskiej konstrukcji produkowanej do połowy lat 70. XX wieku) wraz z amunicją, granaty. Możliwe, że w magazynie przechowywane były także pociski rakietowe. Trwa dokładna inwentaryzacja. W czwartek policjanci zatrzymali jedną osobę. To jeden z pracowników firmy han- dlującej uzbrojeniem i amunicją. Mężczyzna został zatrzymany, bo w jego mieszkaniu znaleziono sprzęt wojskowy, którego nie powinien posiadać. Jednocześnie funkcjonariusze informują, że jego zatrzymanie nie jest powiązane z kradzieżą broni z magazynu w miejscowości Debrzno-Wieś. Tamtejsze hangary lotnicze w przeszłości należały do wojska. Niedawno przejęła je firma ze Śląska, która posiada wszelkie pozwolenia i certyfikaty na legalne działania. W magazynach była nie tylko broń palna, ale też inne elementy uzbrojenia, a teren magazynu prawdopodobnie nie był pod stałą ochroną. ©@ Spotkanie z powiatowym rzecznikiem W Bibliotece Publicznej w Miastku odbyło się spotkanie z Izabelą Metel - powiatowym rzecznikiem konsumentów. Spotkanie z panią rzecznik odbyto się w ramach projektu „Aktywizacji i integracji seniorów II edycja" realizowanego przez bibliotekę wraz z Miasteckim Stowarzyszeniem Oświatowym. Jest on skierowany do seniorów 60+, a jego celem jest popularyzacja oraz promocja nauki i wiedzy z zakresu prawa, literatury, bezpieczeństwa i zdrowia oraz ich udział w imprezach kulturalnych i turystycznych. W czasie spotkania pani rzecznik poruszyła kwestie praw konsumentów i ich ochrony przed nieuczciwymi praktykami sprzedawców czy akwizytorów. Poinformowała uczestników spotkania o zasadach, jakimi kierować się przy dokonywaniu zakupu czy zawarciu umowy. Przedstawia też, w jaki sposób kupujący wpada w sidła nieuczciwych handlowców. (ANG) Lębork Policjanci wsparli budowę hospicjum stacjonarnego Na terenie Liceum Ogólnokształcącego nrl w Lęborku odbyła się impreza pod nazwą „Wszyscy budujemy stacjonarne hospicjum w Lęborku" organizowana przez dyrekcję szkoły na rzecz Fundacji Lęborskie Hospicjum Stacjonarne. Celem przedsięwzięcia było zebranie funduszy niezbędnych do budowy pierwszej takiej placówki w Lęborku. W imprezie o formule dnia otwartego wzięli udział lęborscy policjanci, którzy zaprezentowali sprzęt policyjny oraz przeprowadzili pogadanki na tematy związane z bezpieczeństwem. Dzieci miały możliwość włączenia sygnalizacji dźwiękowej w radiowozach, obejrzenia wyposażenia radiowozu oraz przymierzenia policyjnych czapek. Każde z dzieci otrzymało mały upominek w postaci odblasku na rękę. Dorośli i nastoletni uczniowie szkoły również z zainteresowaniem oglądali sprzęt. (ZIDA) W czasie kontroli drogowych mundurowi z Lęborka skontrolowali 16 pojazdów Lębork Kaskadowy pomiar prędkości. 16 skontrolowanych aut W czasie kontroli drogowych mundurowi z Lęborka skontrolowali 16 pojazdów i ujawnili dwóch kierujących, którzy przekroczyli nakazaną na danym odcinku drogi prędkość. Kierowców ukarano za przekroczenie dozwolonej prędkości mandatami. Ponadto policjanci zatrzymali dwa dowody rejestracyjne od pojazdów, ktpre nie miały aktualnych badań technicznych. W ramach działań ujawniono również trzy przypadki jazdy bez zapiętych pasów bezpieczeństwa u kierujących, jak i pasażerów. - Pamiętajmy, iż zapięcie pasów bezpieczeństwa jest jednym z obowiązków przed rozpoczęciem jazdy samochodem - mówi Magdalena Zielke z lęborskiej policji. - Dotyczy on zarówno kierowcy, jak i pasażerów, przy czym to ten pierwszy odpowiada za jego dopilnowanie. (ZIDA) 08 Informator-kultura Głos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 21 -22.04.2018 Z Ignatkiem odnajdziemy nie tylko prawdziwą przyjaźń Daniei Klusek daniet.klusek@gp24.pl W teatrze lalki Tęcza w sobotę ogodz. Tl zobaczymy kolejną premierę. Będzie to spektakl dyplomowy „Ignatek szuka przyjaciela" w reżyserii Anny Pawełskiej. To kolejny spektakl realizowany we współpracy słupskiego teatru Tęcza z Akademią Teatralną Wydziałem Lałkarskim w Białymstoku. Dla Anny Pawełskiej, absolwentki tej uczelni, będzie to przedstawienie dyplomowe. „Ignatek szuka przyjaciela" to historia dziewczynki, która szuka przyjaźni. Spotyka kościotrupa Ignatka, którego prosi 0 pomoc w znalezieniu jej przyjaciela. Ten się zgadza i zaczyna się pełne przygód poszukiwanie. Nie tylko przyjaciół, ale 1 siebie samych. Ignatek pomoże publiczności zrozumieć, że różne nie znaczy gorsze, a także, że wady nie przeszkadzają kochać innych ludzi. Premiera w sobotę o godz. 11. Bilety kosztują 18 i 15 zł. Ci, którzy nie dostaną ich na najbliższą sobotę, będą mogli się wybrać na tę sztukę w kolejną sobotę, 28 kwietnia. Przedstawienie skierowane jest do dzieci w wieku przedszkolnym i starszych. ©© Premiera spektaklu w teatrze Tęcza w sobotę o godz. 11 ZAPROSZENIA Dwa pokolenia razem Uczestnicy zajęć Studia Piosenki w Emceku zaśpiewają w sobotę o godz. 18 w klubie pARTer Emceku. Usłyszymy utwory i przeboje artystów scen polskich i zagranicznych. Z uczniami wystąpią nauczyciele, zespół No Co Puka, w składzie: Jacek Bochenek, Andrzej Guziński, Roman Pawlaczyk, Wiesław Krawczykiewicz. Wstęp jest wolny, (dmk) Historia z Anatewki W sobotę i niedzielę o godz. 18 na scenie Nowego Teatru ponow- nie będzie można zobaczyć spektakl .Skrzypek na dachu". Słynny musical to historia Tewiego, ojca pięciu córek, borykającego się z codziennymi problemami, a jednak pogodnego, wciąż dyskutującego z Bogiem. Poznamy losy żydowskiej społeczności na Ukrainie na początku XX wieku, w której życie brutalnie wchodzi wielka polityka. Bilety: 50,40zł. (dmk) Wielka bańka frajdy II Słupski Dzień Bańki Mydlanej odbędzie się w sobotę w Parku Kultury i Wypoczynku. Od godz. 14.30 w niebo lecieć będą miliony baniek mydlanych. Każdy też będzie mógł dać się zamknąć w ogromnej bańce. Wstęp jest wolny, (dmk) Muzyka z winyli Thomas Budrevic, Mateusz Berg, Bartosz Giecewicz, Mat Marszall, Ku Buk i Natalia Arcimowicz zagrają w sobotę w klubie Dom Ówka. Uczestników zabawy czeka duża różnorodność styli miksowania i gatunków, a wszystko z płytami winylowymi w roli głównej. Początek o godz. 21, wstęp wolny, (dmk) Blues w Motorze Zespół Sama River Blues zagra w sobotę o godz. 22 w Motor Rock Pubie. Grupa z Szamotuł wykonuje muzykę będącą połączeniem bluesa, boogie-woogie, rock&rolla i ciężkiego rocka. Wejściówki: 10 zł. (DMK) Chłopczyk na scenie Bajkę .Słupski Chłopczyk" zobaczą w niedzielę o godz. 12 widzowie teatru Władca Lalek. To historia Słupskiego Chłopczyka, którego wizerunek pojawił się po raz pierwszy w1925 roku na etykiecie produkowanego w Słupsku sera typu camembert. Spektakl to opowieść o marzeniach, ambicjach, wierze w siebie i chęci pokonywania życiowych trudności. Bilety kosztują 15 i 10 zł. (dmk) POGODA Krzysztof Ścibor Biuro CatouSjj Sobota 21.04.2018 Pogoda dla Pomorza Stan morza (Bft) 2-3 Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru f\| Iski 1027hPa ■ 30 km/h Nad Pomorze dociera kontynentalne i łagodne powietrze znad Bałtyku. W ciągu dnia będzie słonecznie i sucho. Temperatura max do 15:19#C, nad morzem chłodniej do 10:12°C. Wiatr płn.-zach., umiarkowany o na wybrzeżu silniejszy i nieprzyjemny. W nocy pogodnie. Jutro kolejny słoneczny i chłodny dzień, max do 12:15°C. Wiatr zimny znad Bałtyku. Od poniedziałku rrareg pochmurno, mokro, chłodno i wietrznie. 8 8 Kołobrzeg Darłowo 0 mm Sławno o Mielno —. ^KOSZALIN ITrFMa °Ustka Słupsk 8 Łeba 353BB Władysławowo 023B p Wejherowo Lębork awme HZMsl Kaifuzy GDAŃSK Mm Świnoujście o Rewal 111 Białogard rrarea SZCZECIN 0 : * mm o Stargard Połczyn-Zdrój Bytów Człuchów Kościerzyna H8°ł;y Gdański # * *.0 cm # # ♦10 cm Jfco cm Orawsko Pomorskie msz V 20 km/h bifKy izsmBssBEsai 13° 14° 12° 10° .. 12° : 4H 11° pogodnie .zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz ^ przelotne deszcze i burza pochmurno mżawka ciągły deszcz » ciągły deszcz i burza przelotny śnieg ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem mgła \/ marznąca mgła bliska droga marznąca mżawka marznący deszcz >zamieć śnieżna * opad gradu kierunek i prędkość wiatru )° temp. w dzień EH temp. wnocy temp. wody grubość pokrywy śnieżnej nN*Gqc Do wygrania: Zestaw dermokosmetyków Dermedic z linii Sunbrella zapewniających skuteczną ochronę skóry różnego typu przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego UVA, UVB i IR. W skład zestawu wchodzą: - Krem ochronny SPF 50 skóra nadreaktywna i nadwrażliwa - Krem ochronny SPF 50 dla dzieci i niemowląt od 1. miesiąca życia z prekursorem witaminy D3 Pytanie konkursowe: Czy produkty z linii Sunbrella, marki Dermedic są wodoodporne? Odpowiedź wyślij SMS-em na numer 72355 w treści wpisując:GPKonkurs odpowiedź Na SMS-y czekamy do 25 maja Koszt SMS-a 2,46 zł. z Vat DERMEDIC Zalecany przez dermatologów 04 rodzinny Głos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 21-22.04.2018 DBAJ 0 OTOCZENIE Uważaj, czym oddychasz! Sprawdzone sposoby na likwidację nadmiernej emisji C02 Gospodarstwa domowe w Polsce odpowiadają za około 14 procent emisji dwutlenku węgla. Poznaj kilka praktycznych kroków, w jaki sposób ty także możesz w łatwy sposób przyczynić się do jej zmniejszenia w twojej okolicy. 1. Wymień żarówki na energooszczędne, a przy zakupie sprzętu RTV i AGD sprawdź jego efektywność energetyczną. 2. Gaś niepotrzebne światło i wyłączaj urządzenia z prądu, jeśli z nich nie korzystasz. Pamiętaj - 20 procent kosztów poniesionych na energię elektryczną pochłaniają urządzenia pozostawione w „stanie czuwania". 3. Nie wkładaj ciepłych posiłków do lodówki i nie otwieraj jej na zbyt długi czas. 4. Gotuj tylko tyle wody, ile w danym momencie potrzebujesz. 5. Pierz tylko przy pełnym załadunku pralki, unikając zbyt wysokich temperatur. Jeśli możesz - zrezygnuj z prania wstępnego. Odwiruj pranie, dzięki czemu jego suszenie będzie wymagało mniejszej ilości ciepła. 6. Pomieszczenia wietrz intensywnie, ale krótko. Wyłączaj grzejniki na czas nieobecności oraz w pomieszczeniach nieużywanych. Dbaj też, aby nie były zasłonięte, ponieważ kaloryfer daje wtedy o wiele mniej ciepła, za to wzrasta zużycie energii potrzebnej do ogrzania pomieszczenia. 7. Segreguj odpady - przyczynisz się zarówno do zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza, jak też ograniczenia zużycia energii i wody. 8. Otaczaj się roślinami i bierz udział w akcjach sadzenia drzew. 9- Wyłączaj silnik auta podczas dłuższych postojów. Pozbądź się też z samochodu niepotrzebnego bagażu, dzięki czemu zmniejszysz jego spalanie. Pamiętaj o regularnych przeglądach technicznych pojazdu. 10. Na krótkich dystansach przesiądź się na rower. Poprawisz stan środowiska i swoją kondycję. (PG) ZAPYTAJ LEKARZA Po zimie nasza skóra jest szara i bez życia. Co możemy z tym zrobić? r 1 LEKARZ RADZI: Vf* Jednym ze sposo-^ bów, dzięki któremu uzyskamy wrażenie świeżej, młodziej wyglądającej cery jest zabieg oxybrazji tlenowej zwany też peelingiem wodno-tlenowym, który stał się bardzo popularnym zabiegiem wśród celebrytów i zastąpił mechaniczną mikrodermabrazję. Oxybrazjabazuje na dobroczynnym działaniu na skórę czystego tlenu. Zabieg wykorzystuje sprężony tlen i sól fizjologiczną. Jest nieinwazyjny, bezbolesny. Efekt jest natychmiastowy - wygładzona skóra, ujednolicony koloryt. Od razu po zabiegu odczujemy napięcie skóry, wyraźne pojędrnienie oraz nawilżenie. Zabieg można wykonywać w serii lub potraktować jako „bankietowy", czyli idealny przed „wielkim wyjściem". Z oxybrazji powinny korzystać osoby z cerą poszarzałą i zmęczoną, z tendencją do wiotczenia. Mikrodermobrazja tlenowa złuszczając naskórek redukuje zaskómiki, drobne zmarszczki i zwęża pory. Do- skonale dotleniona skóra wygląda na znacznie młodszą. Doktor Halina Sielska Jakie zabiegi można polecić po zimie na szarą, zniszczoną skórę? Co będzie najskuteczniejsze? r I LEKARZ RADZI: Vr -Oczywiście jest ich ^ bardzo dużo. Nieinwazyjnym zabiegiem jest peeling kawitacyjny, który odświeża cerę i sprawia, że makijaż wygląda nieskazitelnie. Kawitacja bazuje na działaniu ultradźwięków -wyjaśnia doktor Halina Sielska. - Wykonanie tego zabiegu poprawia mikrokrążenie, oczyszcza skórę z warstwy martwego naskórka, ale także usuwa zalegające w porach skóry sebum. Kawitacja daje lepsze efekty niż zwykły domowy peeling, ponieważ ultradźwiękowa technologia pozwala docierać bardziej w głąb skóry. Zabieg doskonale nadaje się dla osób, które posiadają wrażliwą, delikatną skórę i z przyczyn dermatologicznych nie powinny korzystać z mechanicznych peelingów. Najlepsze efekty osiągniemy stosując go regularnie - dodaje pani doktor. Doktor Halina Sietska Zbawienna aspiryna. Pomaga w walce z rakiem układu pokarmowego Brać aspirynę po diagnozie. Szanse na przeżycie pięciu lat zwiększyły się u chorych na nowotwory układu pokarmowego do 75 procent \auka KatLay redakcja@polskatimes.pl Wzbogacenie terapii prze-ciwnowotwo rowej o poczciwą aspirynę może nawet podwoić szanse pacjentów na przeżycie, przekonują naukowcy, a swoje wnioski opierają na konkretnych badaniach. Badacze byli zaskoczeni tym, że wśród pacjentów cierpiących na nowotwory układu pokarmowego, którzy po diagnozie zaczęli przyjmować aspirynę, szanse na przeżycie pięciu lat zwiększyły się do 75 procent. Dla porównania, szanse tych, którzy nie zażywali aspiryny, wynosiły 42 procent. Martine Frouws z holenderskiego Uniwersytetu Leiden, koordynatorka wspomnianych badań, wyjaśnia sprawę w następujący sposób: - Testy coraz częściej koncentrują się na medycynie spersonalizowanej, ale terapie spersonalizowane są kosztowne i stosować może je tylko niewielka populacja. UK im I prosty ASPIRYNA-CUDOWNY LEK XX WIEKU Aspiryna zrobiła furorę w farmakologii XX wieku. Jest to jednoskładnikowy, prosty lek (oparty na kwasie acetylosalicylowym), dla którego naukowcy znajdują coraz to nowe możliwości zastosowania. Stosuje się go z powodzeniem w terapii zapalenia opłucnej, migdałków i pęcherza moczowego. Pomaga w leczeniu bólów stawów i reumatycznych, a także przy gruźlicy oraz w zwalczaniu dny moczanową. Jest dobry przy znoszeniu zapalenia stawów, bólach kręgosłupa oraz migrenach. - Nasze badanie natomiast wykazało coś zupełnie odwrotnego. Dowiodło bowiem, że tani, znany i łatwo dostępny lek może przynosić określone korzyści dużej grupie pacjentów. Już wcześniej dowiedziono w trakcie różnych badań, że aspiryna może skutecznie pomagać w zapobieganiu najprzeróżniejszym nowotworom. Dziś naukowcy koncentrują się na badaniu roli tego leku, którą może on odegrać z korzyścią dla pacjentów w ich terapii. Doktor Frouws mówi, że jedna z teorii o korzystnym wpływie aspiryny opiera się na jej działaniu przeciwzak-rzepowym. Płytki krwi łączą się ze sobą, dzięki czemu rany się zasklepiają i ustaje wtedy krwawienie, ale uważa się, że skupiają się też wokół komórek rakowych, ukrywając je przed układem odpornościowym. Aspiryna może skutecznie przeszkadzać w takiej ochronie komórek rakowych - tym sposobem układ odpornościowy będzie w stanie je wykryć i powstrzymać przed rozszerzeniem się na inne organy. Badacze obserwowali prawie 14 tysięcy pacjentów cierpiących na nowotwory przełyku, okrężnicy i odbytu, zdiagnozowanych w latach 1998-2011. Niemal jedna trze- cia (dokładnie 31 procent pacjentów) zażywało aspirynę przed diagnozą, 8 procent po diagnozie, natomiast 61 procent w ogóle nie brało aspiryny. Wyniki badań zaskoczyły. Okazało się bowiem, że w sumie 28 procent pacjentów przeżyło co najmniej pięć lat po wyleczeniu, ale prawdopodobieństwo przeżycia było znacznie większe wśród tych, którzy zażywali aspirynę po diagnozie - dotyczy to wszystkich pacjentów z wyjątkiem tych, którzy leczyli się na nowotwór trzustki. Co warte jest podkreślenia, korzystne działanie aspiryny obserwowano bez względu na wiek, płeć, stadium choroby u konkretnych pacjentów oraz rodzaj zastosowanej terapii, a także inne czynniki medyczne. Badanie nie zostało jeszcze do końca zweryfikowane w toku standardowych testów klinicznych. Specjalistyczne badania będą prowadzone, ale naukowcy już widzą ogromna nadzieję i pomoc ze strony zwykłej aspiryny w walce z chorobami nowotworowymi. Jeden z takich testów, prowadzony w Holandii, ma na celu sprawdzenie, czy dzienna dawka 80 miligramów aspiryny zwiększa szanse na przeżycie pacjentów z rakiem okrężnicy. - Jako że aspiryna to lek tani i wywołujący relatywnie niewiele skutków ubocznych, odkrycie może mieć spory wpływ na systemy opieki zdrowotnej i samych pacjentów - mówi doktor Frouws. Badanie przedstawione swego czasu podczas Europejskiego Kongresu Onkologicznego w Wiedniu wywołało ogromne zainteresowanie. Niemal wszyscy uczestnicy podkreślali nowe możliwości aspiryny, która znalazła kolejne miejsce dla siebie, niosąc pomoc potrzebującym. Aine McCarthy z organizacji Cancer Research Wielkiej Brytanii była bardziej powściągliwa, wręcz negatywnie nastawiona do „terapii aspirynowej" wobec chorych na nowotwory. Przekonywała ona w następujący sposób: - Aspiryna jest powszechnie dostępna, ale lek ten może mieć poważne skutki uboczne, jak na przykład krwotok wewnętrzny, dlatego pacjenci onkologiczni nie powinni zażywać jej bez konsultacji z lekarzem. Inni badacze podnosili konieczność prowadzenia kolejnych badań, nie rezygnując jednak z możliwości wykorzystania aspiryny w walce z nowotworami. Ich zdaniem nowe spojrzenie na znany i uznany lek pozwoli wykorzystać go w nowej roli. 4 i j v. Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 rodzinny zdrowie * 05 TECHNIKI REGENERACYJNE - CO ROBIĆ. BY NASZ ORGANIZM ODPOCZĄŁ? POZNAJ PROFESJONALNE SPOSOBY I SKORZYSTAJ Masaż - odpręża i relaksuje. Zmniejsza napięcie w mięśniach spowodowane przez intensywny wysiłek i codzienny stres. Zwiększa ukrwienie i przepływ płynów w tkankach, skraca okres obolałości. Basen - odciąża układ krążenia, zwiększając dodatkowo przepływ krwi. Odciąża kręgosłup i ma wpływ na sprawność układu oddechowego. Tempo pływania powinno być spokojne, pozwalające na relaks. Samo przebywanie w wodzie ma korzystny wpływ na regenerację. Polecane są również kąpiele w jacuzzi, solankach oraz korzystanie z hydromasażu. Sauna - aktywizuje ukrwienie i rozluźnia napięte mięśnie. Pomaga w pozbyciu się szkodliwych toksyn i wprowadza w stan wyciszenia. Warunkiem dobrych re- zultatów jest korzystanie z sauny w dni wolne od treningów - po ćwiczeniach może nadmiernie obciążyć serce, odwodnić. Rolowanie - automasaż 4 mięśni oraz powięzi rozluźnia punkty spustowe, czyli takie, w których kumulują się napięcia - w efekcie mięśnie stają się rozluźnione, a ciało zdolne do wykonywania ćwiczeń w większym zakresie ruchu. jf Olga Chaińska (40 lat), dietetyczka i trenerka. zachęca do robienia przerw w treningach Po treningu najważniejsza regeneracja Aby trening przyniósł oczekiwane efekty, trzeba umieć odpoczywać Dlaczego regeneracja jest tak ważna? ĆwiczzOigą Izabela Mortas Po co i jak odpoczywać po treningu? Radzi Olga Chaińska, nasz ekspert - dietetyk i trener personalny, właścicielka klubu Expert Fitness w Kielcach. r u dy skupieni jesteśmy na tym, by jak najszybciej osiągnąć swój cel treningowy, w okresie intensywnego wysiłku bardzo często zapominamy, by dać swojemu organizmowi czas na odpowiednie zregenerowanie się. Osoby początkują- ce, nastawione na szybki efekt trenują codziennie bez wytchnienia, nie wiedząc, że zaraz obok dobrze zbilansowanej diety to od regeneracji właśnie zależy, w jakim czasie zobaczymy rezultaty ćwiczeń. - W czasie odpoczynku nasze ciało nabiera sił, a zniszczone włókna mięśniowe odbudowują się, dzięki czemu uzyskujemy zmianę kształtu sylwetki i poprawę kondycji, możemy ponadto zwiększyć intensywność treningów później - podkreśla Olga. Regeneracja pozwala nam uniknąć objawów przetrenowania, przewlekłego zmęczenia i zapobiega kontuzjom. Pomaga w uzyskaniu motywacji i sił potrzebnych do dalszych treningów. Co zatem robić, by dać mięśniom się zregenerować? 1. Nie trenuj tych samych partii mięśniowych codziennie. Potrzebują one od 24 do 48 godzin do pełnego zregenerowania się. Robimy zatem jeden dzień przerwy między treningami lub stosujemy aktywny wypoczynek -czyli ćwiczymy te partie mięśni, które nie były trenowane dzień wcześniej, bądź wykonujemy aktywność rekreacyjną na świeżym powie-trzu(spacer, basen lub jazda na rowerze). 2. Nie zapominaj o posiłku potreningowym. Organizm, który nie ma czym uzupełnić niedoborów energii, spala własne mięśnie! Aby do tego nie dopuścić, trzeba zjeść po treningu posiłek, który zawiera w sobie białka i węglowodany, a także witaminy, minerały i antyoksydanty. Dotyczy to również treningów wieczornych. Jeżeli zależy nam na utracie wagi, należy wstrzymać się z posiłkiem do l godziny po treningu. 3. Rozciągaj się. Dzięki temu wprowadzisz swój „rozkręcony" organizm w stan rozluźnienia i relaksu. Zwiększysz szansę na zmniejszenie obolałości mięśniowej i zakwasów, a twoje ciało będzie bardziej gibkie i elastyczne. 4. Nie pij alkoholu w dni okołotreningowe. Spowalnia to procesy odnowy organizmu, odwadnia, pozbawia elektrolitów (których sporą ilość i tak tracimy podczas ćwiczeń) oraz znacznie przyczynia się do katabolizmu (czyli utraty) tkanki mięśniowej. 5. Przeznacz odpowiednią ilość czasu na sen. Sen jest naturalnym etapem regeneracji organizmu, w którym nasze ciało dokonuje zmian adaptacyjnych wobec zadań, którymi był obciążony podczas dnia. ZRÓB PRZERW-: NIE TRENUJ ZBYT INTENSYWNIE Winowajcą obciążającym układ nerwowy jest zbyt intensywny plan treningowy, niezapewniający wystarczającej ilości odpoczynku. Nawet jeśli umiemy rozplanować treningi, uwzględniając przerwy, to nasz układ nerwowy jest w czasie tych przerw nadal pobudzony. Jeśli czujemy się osłabieni, warto zrobić sobie raz na jakiś czas dodatkowy dzień przerWy, a także wykonać badania, by wykluczyć ewentualne kłopoty zdrowotne. Po treningu... Odprężająca kąpiel z magnezem Dobrym sposobem regeneracji jest kąpiel z chlorkiem magnezu. Warto z takiej korzystać regularnie, by odprężyć się fizycznie i psychicznie. Jak przygotować kąpiel? Do wanny z ciepłą wodą dodajemy 1-2 szklanki chlorku magnezu, rozpuszczamy i moczymy się, relaksując przez 20-30 minut. Nie używamy mydła ani innych substancji. Kąpiel w zależności od wrażliwości skóry może dać na początku wrażenie drapania, leciutkiego szczypania czy pieczenia i uczucia ciepła. Po krótkim czasie wszystko mija i robi się bardzo przyjemnie. Po moczeniu się w wannie można opłukać ciało pod pryszni- cem. Taką kąpiel warto stosować regularnie, zyskując uczucie niesamowitego odprężenia fizycznego i psychicznego oraz poprawę nastroju. Chlorek magnezu można również zastosować do moczenia stóp. Dobrze jest robić taki zabieg wieczorem po całym dniu. Jedną szklankę chlorku magnezu rozpuszczamy w 3-4 litrach ciepłej wody i moczymy stopy 20-30 minut, po czym wyjmujemy je z kąpieli i spłukujemy czystą wodą. Jony magnezu, podobnie jak podczas kąpieli całego ciała, dostają się do krwioobiegu i dają bardzo przyjemne uczucie. Sb Po treningu... Zamocz się w soli himalajskiej. Idealna na regenerację Jeszcze innym sposobem na regenerację organizmu po treningu jest kąpiel z solą himalajską. Jak ją przygotować? Aby uaktywnić współczynnik wymiany osmotycz-nej, czyli wymiany substancji między roztworem solnym a tkankami ciała, stężenie soli powinno wynosić co najmniej l procent. Do wanny należy zatem wsypać około 1,2 kilograma soli himalaj,-skiej, przy czym temperatura wody powinna wynosić 37 stopni Celsjusza, a kąpiel trwać 20-30 minut. Na końcu nie należy opłukiwać się z solanki prysznicem, tylko od razu wytrzeć ciało ręcznikiem. 06 rodzinny r4ti~OW Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 Dorota Abramowicz dorota.abramowia@polskapress.pl O przenoszoną przez kleszcze borefiozie. błędach w diagnostyce i leczeniu tej choroby mówi dr rumedAnnaKorczak-Rogoń z powstającego przy Uniwersyteckim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni Kaszubskiego Centrum Leczenia Chorób Odkleszczowych . Zaglądając na fora internetowe poświęcone boreliozie wydaje się, ze już wszyscy wszystko o niej wiedzą. To prawda? Nie wszyscy i nie wszystko. Pojawiają się niedopowiedzenia i kłamstwa. Przypomina to zabawę w głuchy telefon, gdy informacja podawana z trzeciej ręki staje się już nieprawdziwa. Ponadto ludzie uwielbiają się bać i wzajemnie straszyć. Czytałam o pacjentach, którzy umierają na boreliozę... Zdarzają się ciężkie przebiegi. Ale to są wręcz promile. Na około siedem tysięcy pacjentów z boreliozą, którzy przez lata przeszli przez moje ręce, takich ciężkich przypadków było mniej niż dziesięć. Generalnie boreliozą jest w pełni uleczalna. To choroba bakteryjna wywołana przez bakterie nieodmiennie wrażliwe na stosowane antybiotyki. Problem może polegać jedynie na tym, że czasem jedne antybiotyki docierają w pewne miejsca w zbyt małym stężeniu, by wybić bakterie. Wówczas trzeba zastosować inny antybiotyk. Silniejszy? Nie ma silniejszych i słabszych antybiotyków. Są antybiotyki o wąskim lub szerokim spektrum i takie, które działają lub nie działają na dane bakterie. Wiadomo od lat, że w boreliozie działają konkretne antybiotyki. Jeśli zostaje postawione odpowiednie rozpoznanie i włączy się właściwe leczenie, w stosunkowo krótkim czasie zlikwidujemy krętki. Trwa to z reguły dwa, cztery tygodnie przy leczeniu jednym, góra dwoma antybiotykami. Najdłuższy okres leczenia wynosi osiem tygodni. A nie kilka lat? Przedłużona antybiotyko-terapia i tak nie odwróci następstw choroby, którą rozpoznano tak późno, że doszło do nieodwracalnych zmian w jakimś narządzie. Nie wyleczy też innych chorób. Jakie są objawy boreliozy? U ok. 30 proc. pacjentów występuje rumień. Jeśli wiemy, że ukłuł nas kleszcz i po jakimś czasie - od kilku dni do paru miesięcy - pojawi •P Najdłuższy okres leczenia boreliozy trwa osiem tygodni Boreliozą, czyli eldorado dla oszustów Osobom wykonującym niewiadc i i3 Dorellozę radzę nzucac 11 onet a zdecydowanie tańsze lencji test) skuteczne Ul H U orczak-Rogoń się regularny, na ogół płaski i nieswędzący rumień, który ma co najmniej cztery centymetry średnicy, to należy pacjenta przeleczyć antybiotykiem. U dzieci może pojawić się siny, parocentymetrowy guzek. To już nie jest typowe i wymaga zrobienia testu, podobnie jak problemy ze stawami, sercem, lub układem nerwowym. Dla ponad 95 proc. pacjentów po zakończeniu leczenia boreliozą jest już przeszłością. Acoz kilkoma pozostałymi procentami chorych? Mają pecha, jeśli w początkowym stadium antybiotyk okazał się niewystarczający lub diagnozę postawiono późno. Podkreślam jednak, że usunięcie krętków jest możli- we na każdym etapie choroby. Jednak skutki pozostają? Wyjątkowo rzadko. Częściej za przewlekłe bóle stawów odpowiada choroba zwyrodnieniowa, niż przebyta boreliozą. Jak to jest z rozpoznawaniem boreliozy? Diagnostyka boreliozy jest niedoskonała. Nie potrafimy odpowiedzieć, czy w organizmie są żywe krętki, czy ich nie ma. Standardy mówią obadaniu dwuetapowym. Pierwszym jest test przesiewowy ELISA, tani i łatwo dostępny, który się robi w dwóch klasach IgG lub IgM. Test przesiewowy jest z założenia testem nadczułym. Je- go zadaniem jest wyłapanie wszystkich pacjentów, którzy mają w surowicy przeciwciała przeciwko Borrelia, kosztem tego, że wyłapuje się dodatkowo pacjentów z przeciwciałami podobnymi, sygnalizującymi inną chorobę. Czy może być tak. że ELISA nie wykryje zakażenia? W zasadzie tylko wtedy, gdy test zrobi się zbyt wcześnie. Zdarza się, że pacjent, u którego pojawia się rumień, niepotrzebnie od razu bada krew, a ujemny wynik wywołuje konsternację. Zdarza się też odwrotnie - pacjenci bez objawów robią testy „na wszelki wypadek", wynik jest dodatni, więc pojawiają się z żądaniem, by leczyć chorobę, której nie ma. Jak weryfikuje się wyniki testu ELISA? Badaniem potwierdzającym, że przeciwciała są na pewno skierowane przeciw boreliozie, jest test Western Biot. Informuje on 0 tym, czy kiedykolwiek - teraz lub wcześniej - człowiek zetknął się z krętkami Borrelia. Niestety, wiele osób po przeczytaniu głupot w sieci, wydaje od razu ciężkie pieniądze na ten drugi test. Wówczas, nawet jeśli wynik jest dodatni, kieruję pacjenta na test ELISA. Często wyniki ELISY wychodzą ujemnie. Interpretacja takiego wyniku jest karkołomna: przeciwciała, których nie ma, są skierowane przeciwko boreliozie. Jak tak może być? Być może pacjent miał kiedyś kontakt z krętkiem i jakaś pamięć immunologiczna pozostała. A może wynik jest fałszywie dodatni, bo to się testom Western Biot zdarza. Lekarz, do którego trafia taki pacjent, musi mieć doświadczenie. I przede wszystkim powinien patrzeć na człowieka, na wywiad z nim zebrany, a nie tylko na wyniki badań dodatkowych. Bywa, że trzeba przeprowadzić szeroką diagnostykę różnicową, konsultacje wielu specjalistów. Często decydująca jest próba leczenia antybiotykiem. Jeśli chory weźmie jeden antybiotyk doustnie przez miesiąc, a drugi przez miesiąc dożylnie i nie wpłynie to na jego samopoczucie, to znaczy, że nie był on chory na boreliozę. Tylko, że pacjenci się z tym niechętnie godzą. Na tym żerują hochsztaplerzy, proponujący kolejne testy. Tymczasem oprócz ELISA i Western Biot żadne inne testy reklamowane w sieci nie są dopuszczone do klinicznej diagnostyki boreliozy. Są bezwartościowe. Osobom korzystającym z domorosłych laboratoriów, posługujących się testami niewiadomej proweniencji, których czułość 1 swoistość oscyluje między 50 a 60 proc., radzę rzucać monetą. Jest to równie skuteczne, a zdecydowanie tańsze. A co z testem PCR. poszukującym DNA Borrelii? Na polskim rynku nie funkcjonują dobre PCR-y. Słyszałam, że w Białymstoku i Warszawie zaczynają wprowadzać diagnostykę akredytowanymi PCR-ami, ale na razie i tak standardowymi metodami jesteśmy w stanie wykluczyć boreliozę. Gorzej jest z jej potwierdzeniem. I tu diagnostyka genetyczna wykonywana rzetelnymi testami może pomóc. Co pani sądzi o metodzie ILADS? Metoda ta powstała w USA i nie jest uznawana przez Pol- Przyjmując pacjentów na Kaszubach, widzę, jak wieki z nich nawet nie wie, że ma boreliozę. dr luned. Anna Korczak-Rogoń skie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. Propaguje ją stowarzyszenie pacjentów, którzy wierzą, że ciężko chorują na boreliozę, a ich misją jest pomaganie osobom mającym podobny problem. Jestem otwarta na to, że może zdarzyć sięczasem pacjent, który będzie chorował inaczej, niż podają podręczniki medyczne. Jednak kiedy widzę osobę, która na podstawie jednego dodatniego wyniku dowolnego testu, wydała 30 tys. złotych na dwuletnie leczenie, to wiem, że padła ofiarą oszustwa. Niestety, nie można tego ukrócić, gdyż pacjenci wcześniej podpisują dokumenty, wktórych zrzekają się jakichkolwiek roszczeń. Gdyby mieli łatwiejszy dostęp do specjalistów. nie trafialiby w ręce oszustów... Zgoda. Przyjmując pacjentów na Kaszubach, widzę, jak wielu nawet nie wie, że ma boreliozę. Chorzy ci zapewne nigdy nie dojadą do większych ośrodków, a jeśli już, to w kolejkach do wizyt refundowanych przez NFZ muszą czekać od pół roku do dwóch lat. Tak pojawiła się idea powołania Kaszubskiego Centrum Leczenia Chorób Odkleszczowych, prowadzącego nie tylko działalność diagnostyczno-terapeutycz-ną, ale także edukująca lekarzy POZ. Zbiegło się to z wizją dr. Andrzeja Soko-łowskiego, który postanowił reaktywować poradnię chorób zakaźnych przy Uniwersyteckim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni. Na razie początki Kaszubskiego Centrum Leczenia Chorób Odkleszczowych są skromne, w Gdyni pracuje dwóch zakaźników, ja będę trzecia. Będziemy starali się rozwijać działalność dydaktyczną, krzewiąc wiedzę o boreliozie wśród lekarzy pierwszego kontaktu. Ważne, by potrafili oni w podstawowym zakresie diagnozować i leczyć większość pacjentów, a pozostałych kierowali do placówek, które zajmą się bardziej skomplikowaną diagnostyką i terapią. Zakładamy też, że specjaliści z Centrum będą przyjmować chorych nie tylko w Gdyni, ale także jeździć do pacjentów w rejony, gdzie boreliozą występuje najczęściej. Dr amed Anna Korczak Rogoń, współtworzy Kaszubskie Centrum Leczenia Chorób Oddeszaowych przy UCCMiT w Gdyni katnie zamieszać. Dodać makaron i smażyć przez minutę. Na koniec posypać se- zamem. Składniki: Głos Dziennik Pomorza 0^ Sobota niedziela, 21-22.04.2018 ZIELONY ZAWRÓT GŁOWY, CZYLI ZIOŁA W KUCHNI rodzinny kuchnia 07 się prezentują Zdrowie na talerzu M.Baranowska-Szczepańska m.baranowska@glos.com fL* wieże zioła w kuchni to f nie tylko piękny zapach, ale także zapas wartoś-.ciowych przypraw w najlepszej formie i do tego ciekawa dekoracja kuchennego stołu lub parapetu. Zioła możemy sami uprawiać w naszej kuchni bez większego nakładu pracy. Wystarczy niewielka doniczka i nasionka. Możemy też kupić gotową roślinę, o którą później trzeba tylko odpowiednio zadbać. Pamiętać tylko trzeba o podlewaniu (regularnie, ale nie za obficie). Sadzonki możemy kupić w większości sklepów spożywczych, także w supermarketach. Jeśli chcemy uprawiać nasze zioła od nasionka, to lepiej pójść do sklepu ogrodniczego. Polskie gospodynie najchętniej hodują na parapetach bazylię, oregano, a także miętę oraz pietruszkę, lubczyk czy majeranek. Warto jednak poznać także inne zioła, np. rukiew wodną. Ma delikatny smak, pasuje więc najlepiej do ryb oraz dań wegetariańskich. Jej miłośnicy mówią, że w smaku nieco przypomina rzeżuchę, trochę kapustę i rukolę. Na talerzach prezentuje się bardzo ciekawie. Coraz chętniej jemy także szczaw czerwony. Jest znacznie mniejszy od tradycyjnego i bardziej intensywny w smaku. Pachniotka natomiast to połączenie smakowe mięty, lukrecji i bazy- lii. Zioła znane są w lecznictwie od lat. Jemy je, bo są smaczne, ale mogą również pomóc w różnych dolegliwościach. Bazylia wspomaga trawienie, kolendra ma sporą zawartość antyoksydantów. Majeranek łagodzi kaszel, rozmaryn - takjak i szałwia - działa przeciwzapalnie, mięta orzeźwia, schładza i jest niezbędna w przypadku problemów żołądkowych. Składniki: pęczek rufcwlwocbiej Ukamałydiflwek garść borówek 2łyżłdsokuzcytryny 5łyżekoł^uHanego łyżka musztardy sól I pieprz do smaku Wykonanie Groszek ugotować i przelać zimną wodą. Owoce, rukiew, szczaw umyć i osuszyć. Śliwki pokroić w kawałki. W małej miseczce wymieszać musztardę, olej, sok z cytryny, doprawić solą i pieprzem. W misce umieścić wszystkie składniki, polać sosem i delikatnie wymieszać. Składniki: 2SOgkrewefeek 2 ząbki czosnku 1 łyżka sezamu Iłyleuka drobno posiekane) paprycdddil gaśdkołencky 1 łyżka posiekanego szczypiorku * * „ „ »|,,,| n iH i garsc pacnraoua pieprz olej sezamowy (do smażenia) 2-3 łyżki sosu sojowego Wykonanie Noodle przygotować należy według instrukcji na opakowaniu. Na patelni rozgrzać kilka łyżek oleju, dodać krewetki. Smażyć przez chwilę, aż się lekko zarumienią. Dodać drobno posiekany czosnek i chili. Podlać sosem sojowym. Wrzucić zioła i deli- ■ < "Ar---® 3duże cytryny garść lubczyku lOOgmozzareB 6anchols 6oBwck 6 pomidorów toktąpowydi Wykonanie Odciąć spód cytryny, tak by stały i się nie przewracały. Odkroić też górę, wydrążyć miąższ. Układać warstwami porwaną mozzarellę, lubczyk, anchios, pokrojone oliwki, przekrojone na pół pomidorki. Przykryć górę odciętą częścią i piec w temp. 220 stopni C przez 20-30 min. Przepisy pochodzą z książki .Zioła na talerzu". 08 rodzinny Kucm Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 DLACZEGO ZIOŁA Z MARKETÓW TAK SZYBKO UPYCHAJĄ. CZYLI PODPOWIADAMY. CO ZROBIĆ. ABY POZOSTAŁY Z NAMI DŁUŻEJ Zwykle pięknie wyglądają w sklepie, kuszą świecącymi listkami, gęstością oraz połyskiem, ale po przyniesieniu do domu szybko marnieją. Dlaczego tak się dzieje? Ogrodnicy mówią wprost, że zioła powinny być uprawiane w szklarniach, czyli w warunkach, gdzie będą miały pod dostatkiem słońca, wilgoci oraz różnych składników odżywczych. Niestety, te, które kupujemy w sklepach, są zwykle przetrzymywane w chłodniach, żeby dłużej zachowały swój wygląd. Ale panująca tam niska temperatura nie sprzyja im. A kiedy zabierzemy je za sklepu do domu, to fundujemy im zmianę temperatury. Nic więc dziwnego, że większość z nich po kilku dniach, nawet gdy je podlewamy, usycha. Czy da się je urato- wać? Tak, jest kilka sposobów. Po pierwsze, na początku trzeba je podciąć, potem szybko przesadzić do większych doniczek z lepszą ziemią. Najlepiej będzie ustawić je w dobrze oświetlonym miejscu, czyli na parapecie, blisko kaloryfera i odpowiednio podlewać. Takie rośliny powinny dłużej przetrwać i jest szansa, że będą rosły. (MADA) S Zupy z ziołami smakują wyśmienicie i mają tę przewagę nad innymi daniami, że wiele z nich można jeść na ciepło i zimno. Jeśli nie są zabielone śmietaną, to mogą być przechowywane w lodówce nawet przez kilka dni. Poza tym są zwykle lekkostrawne • Zupa z pokrzywy z szynką parmeńską i majerankiem Przepis poleca Grzegorz Łapnowski z książki pt. „Zioła na talerzu" Składniki:_ 1/2 pęczka majeranku II bulionu warzywnego 3/4 łyżeczki mylonego kminku 3 duże ziemniaki 1 cebula 2 ząbki czosnku ok. 10 garści pokrzywy 4 plastry szynki parmeńskiej sól i pieprz do smaku kMka łyżek oleju do smażenia Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Do garnka wlewamy bulion, dodajemy ziemniaki i majeranek. Gotować, aż będą miękkie. W oddzielnym garnku gotujemy wodę z porządną szczyptą soli. Wrzucamy pokrzywę i gotujemy 30 sekund. Przelewamy przez sito i od razu wkładamy do lodowatej wody. Na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy pokrojoną cebulę i czosnek, dodajemy pokrzywę. Podsmażamy przez chwilę. Całą zawartość z patelni przekładamy do garnka z gotującymi się ziemniakami. Miksujemy. Dodajemy przyprawy. Szynkę układamy na papierze do pieczenia i pieczemy w temperaturze 200 stopni C. aż się zaru-mieni. Zupę podajemy z szynką. Prowansalska zupa bazyliowa Przepis poleca Robert Makłowicz ze strony z www.ugotuj.to Składniki: 4 spore pomidory (świeże lub z puszki) 2 marchewki 25 dag małej kolorowej fasoli 5 ząbków czosnku 3 ziemniaki 2-5 łyżek oliwy (zależnie od upodobań) garść ugotowanego makaronu kolanka garść bazylii 2-3 łyżki startego parmezanu (może być inny twardy ser) Wypłukaną fasolę namoczyć w 1,51 wody na co najmniej kilka godzin. Gotować w tej samej wodzie do miękkości, dodając obrane i pokrojone w plastry marchewki. Gdy fasola jest na wpół miękka, dodać obrane, wypłukane i pokrojone w grubą kostkę ziemniaki oraz pokrojone pomidory (jeśli świeże, to sparzone i obrane ze skórki). Gotować jeszcze ok. 20 min. Tuż przed zdjęciem z ognia dodać roztarty, wymieszany z oliwą i bazylią czosnek oraz makaron. Doprawić zupę solą i pieprzem, na talerzach posypać startym serem. Wedle uznania można posypać jeszcze posiekaną zieleniną: pietruszką, pokrojonymi liśćmi szpinaku czy młodej kapusty, ugotuj .to Bazyliowa zupa pomidorowa Ma bardzo intensywny smak, można jąjeść na zimno i ciepło. Składniki: puszka krojonych pomidorów z bazylią Imała cebula 2 ząbki czosnku 1 litr bulionu warzywnego świeżo mielony czarny pieprz około 10 listków świeżej bazylii 1 łyżeczka oliwy z oliwek Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić w garnku na łyżeczce oliwy z oliwek. Dodać pomidory i czosnek przeciśnięty przez praskę, wymieszać i chwilę razem poddusić. Wlać bulion warzywny do pomidorów i wymieszać. Doprawić świeżo mielonym czarnym pieprzem. Pod koniec gotowania dodać posiekaną świeżą bazylię. Wystudzić. Zmiksować. Ozdobić świeżą bazylią. Zupa ziołowa z kluseczkami Przepis ze strony www.kotanyi.com Składniki na kluseczki i poniżej na zupę: 70g mąki pszennej 60gmasła 1/41 mleka 1 jajko 1/2łyżkisoli 1 łyżka kopru odrobina mielonej gałki muszkatołowej KOTANYI 1/21 bulionu warzywnego 1/41 bitej śmietany 2 łyżki masła 1 cebula pęczek świeżej natki pietruszki 1 ząbek czosnku 1 łyżka kopru 1 łyżeczka estragonu 1/3 łyżeczki kolorowego pieprzu, sok z cytryny Kluseczki: Zagotuj mleko z przyprawami i masłem. Dodaj mąkę i dokładnie wymieszaj. Podgrzej na wol- nym ogniu do zagotowania. Gdy trochę ostygnie, dodaj jajko i koperek, wymieszaj i zostaw do wystudze-nia. Z masy uformuj małe kluski i gotuj je ok. 8 min w osobnej wodzie. Zupa: Czosnek i cebulę posiekaj i podsmaż na maśle. Posiekaj pietruszkę z resztą ziół •i dodaj do bulionu warzywnego. Dodaj również sma- żony czosnek i cebulę. Dopraw solą i mielonym kolorowym pieprzem. Gotuj na wolnym ogniu przez ok. 10 min, dopraw sokiem z cytryny. Wymieszaj ze śmietaną i zetrzyj blenderem. Zupę podawaj z kluseczkami. Udekoruj koperkiem. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 rodzinny 09 75 pysznych przepisów, 15 aromatycznych historii „Zioła na talerzu. 75 pysznych przepisów, 15 aromatycznych historii" to wyjątkowa książka. Autorami są blogerzy zakochani w ziołach. Baziółka to marka, która za cel stawia sobie zrewolucjonizowanie roli świeżych ziół w polskiej kuchni i przy współpracy z tą marką powstała właśnie książka. Pięknie wydana, zilustrowana wprowadza czytelnika w zielony świat - pachnący, zdrowy i smaczny. (MADA) MELISA NIE TYLKO NA NERWY. ALE TAKŻE NA WZMOCNIENIE I DO SMAKU Wielu twierdzi, że kubek herbaty z melisy jest najlepszym sposobem na skołatane nerwy, a także bezsenność. Medycy potwierdzają, że melisa lekarska działa tonizująco na układ nerwowy, dlatego jest szczególnie zalecana w bólach głowy oraz zespole przewlekłego zmęczenia. Okazuje się jednak, że ma także działanie rozkurczające, które jest wykorzystywane w przypadku bólów ze strony układu pokarmowego takich jak wzdęcia, gazy, nerwica żołądka, zaparcia. Można ją kupić w każdej aptece. Melisę można jednak stosować także w kuchni -będąc zupełnie zdrowym - jako przyprawę do sałatek owocowych, zup czy białych serów. Można ją również wykorzystać do farszów i nadzienia do mięs. - Dla mnie to zioło o dwóch twarzach - mówi Jurek Sobieniak, bloger kulinarny i miłośnik melisy. - Pierw- szą pokazuje w połączeniu ze słodkimi aromatami, np. palonego cukru, miodu, wina musującego. Dzieje się tak dzięki duetowi zapachów: cytryny, i to jest dość oczywiste, i świeżo obranej skórki grejpfruta, którą wyczuwam, rozcierając jej liście w palcach. Ale melisa jest też wspaniałym uzupełnieniem ziemistych zapachów, np. czarnego pieprzu, rozmarynu czy korzenia pietruszki. Może być świetnym składni- o* kiem deseru czy sałatki owocowej. Natomiast drugą twarz melisa ujawnia, kiedy dodamy ją do pieczonego drobiu, grillowanej ryby lub pomidorów. (MADA) Zioła, które dodajemy do mięs czy ryb, nie tylko świetnie smakują. ale mają także korzystny wpływ na układ trawienny. Lepiej jest korzystać ze świeżych roślin niż suszonych. I pamiętać o tym, by dobierać je w prawidłowy sposób. Jagnięcina pieczona w pesto z pietruszki i rozmarynu Zatar jest mieszanką przypraw zawierającą zmielony sumak, prażone ziarna sezamu i „zielone zioła". Składniki:__________ 600g combra jagnięcego 1 pęczek pietruszki 1 gałązka rozmarynu 1 łyżka sera dh^o dojrzewającego (typu parmezan) 80 g oleju rzepakowego skórka starta zł cytryny i sok z niej wyciśnięty 1 łyżeczka płatków chifi 1 łyżeczka zataru 1 ząbek czosnku sól i pieprz 60g bułki tartej 80 g zmielonych na grube okruchy nerkowców Mięso umyć i osuszyć. Resztę składników, oprócz bułki, umieścić w blenderze i zmiksować na gęste pesto. Wmieszać bułkę. Dokładnie wmasuj pesto w jagnięcinę. Umieścić w naczyniu żaroodpornym i piec w temperaturze 200 stopni C pod przykryciem przez 30 minut. Po tym czasie zdjąć przykrycie i piec jeszcze przez 10-15 minut, aż panierka się zarumieni. Wyjąć mięso i odstawić na 7 minut, aby odpoczęło. Przepis z książki „Zioła na talerzu" Szaszłyk z kurczaka w marynacie ze świeżych ziół Zioła można dowolnie dopasowywać - ważne, aby były świeże, gdyż wtedy dają najwięcej smaku. Składniki:______ świeży tymianek świeża pietruszka świeża kolendra świeży estragon świeża bazylia świeży szczypiorek 1 czerwona papryczka chili 1 starty korzeń imbiru sok z 2 cytryn 4łyżki oliwy z oliwek pieprz, sól 2 piersi z kurczaka 1 cebula 1 papryka czerwona 4 pieczarki Wszystkie zioła trzeba posiekać, zetrzeć papryczkę chili na tarce, dodać resztę składników i wymieszać. Kurczaka pokroić w kostkę i włożyć do marynaty na kilka godzin (a najlepiej na całą noc). Nadziewać na patyczki do szaszłyków po kolei: kostki kurczaka, cebule, paprykę. Piec w piekarniku. Ryba w ziołach prowansaiskich W tym daniu wykorzystać można każdy rodzaj ryby. Smakuje nie tylko na ciepło, ale także na zimno. Składniki:_ 1kgryby 2 cebule 1 i 1/2 szklanki oliwy z oliwek 2 cytryny zioła prowansalskie (rozmaryn, bazylia, oregano. majerank i tymianek) sól pieprz Rybę najpierw trzeba umyć, oczyścić oraz natrzeć solą. Następnie należy obłożyć rybę ziołami, przykryć i odstawić na 45 minut. Cebulę pokroić na krążki. Na patelni podsmażyć cebulę z ziołami, następnie włożyć rybę i dusić pod przykryciem na wolnym ogniu przez około 40 min. Potrząsać od czasu do czasu patelnią, aby nie przywarła. Wycisnąć sok z cytryn i skropić nim rybę. Podawać od razu. Antrykot z ziemniakami w ziołach Ziemniaki podawane w niecodziennej formie. Prezentują się bardzo atrakcyjnie na talerzu. Składniki;_ 120 g antrykotu 4 ziemniaki rozmaryn tymianek cytrynowy estragon koperek pietruszka Antrykot smażymy intensywnie na początku z obu stron. Następnie (w zależności od upodobań) dosmażamy go na wolnym ogniu. Ziemniaki w świeżych ziołach podajemy w ciekawej formie. Najpierw je gotujemy i przecieramy przez sito na gładką masę, doprawiamy solą, wbijamy jajko i odrobinę mąki. Tworzymy prawie takie samo ciasto, jak na kopytka, tylko używamy mniej mąki. Ciasto na wysokości 2 cm rozkładamy na blaszkę i zapiekamy w piecu 160 stopni przez ok. 10 minut. Następnie chłodzimy i wykrawamy prostokąty 6 cm na 15 cm. Gotowe prostokąty smażymy na maśle, a następnie obtaczamy w posiekanych ziołach: rozmarynie, tymianku, estragonie, koperku i pietruszce. Przepis Tomasza Olewskiego z Concordia Taste 10 rodzinny kuchnia Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 również na surowo. Są smaczne i aromatyczne. Melisę lekarską, znaną z ogólnego działania uspokajającego, stosuje się także w zaburzeniach żołądka na tle nerwicowym. Działa również rozkurczowo. Bazylia to popularne zioło kulinarne, typowe dla kuchni śródziemnomorskiej. Świeżej używamy zazwyczaj do sałatek, sosów, farszów, potraw z dodatkiem pomidorów oraz kanapek. Świetnie nadaje się też do potraw warzywnych z brokułami, marchwią, cukinią, kabaczkiem, karczochami lub dynią. Doskonale komponuje się z rozmarynem. Poprawia trawienie i ułatwia przyswajanie pokarmu: działa przeciwskurczowo, pobudza wydzielanie soku żołądkowego. Oregano, czyli lebiodka, także ułatwia trawienie. Dobrze komponuje się smakowo z bazylią, majerankiem i tymiankiem. A to kilka przykładów koktajli, które mogą zainspirować nas do tworzenia własnych receptur. Napoje te najlepiej pić na świeżo, od razu po ich przygotowaniu. KOKTAJL Z JARMUŻU, AWOKADOI BAZYLII 1 opakowanie jarmużu (200g) 2 dojrzałe awokado 2 cHugie ogórki duża garść bazylii sok z 2 cytryn szczypta soli 11 wody mineralnej niegazowa-nej lub źródlanej kostki lodu Wypłucz jarmuż i przełóż do dużego i wysokiego pojemnika. Awokado przekrój, pozbądź się pestek i skórek, a następnie dodaj do jar- mużu. Ogórki umyj, pokrój w grubsze pasterki i dołóż do pozostałych składników. Wyciśnij sok z cytryn i dorzuć bazylię, szczyptę soli oraz wlej wodę. Całość zmiksuj. Podawaj schłodzone. Możesz dorzucić do koktajlu kostki lodu lub schłodzić go w lodówce. Podawać z gałązką świeżej bazylii. KOKTAJL SZPINAKOWO SELEROWY Z NUTĄ IMBIRU Gdy raz spróbujemy stworzyć własny koktajl, z powodzeniem będziemy eksperymentoWdird&lśj 2 laski selera naciowego (+1 jako mieszadełko) 2 ogórki zielone plaster ananasa 1/2 cytryny (sok) łyżeczka młodego jęczmienia 1/2 łyżeczki startego imbiru Wszystkie składniki myjemy i miksujemy. Koktajl podajemy ozdobiony ananasem, z selerem naciowym jako mieszadełkiem. 17*1 '4111 |J Ja! V' ViViV I 2 garści rukol garść młodsi pokrzywy grejpfrut lub pomarańcza sok z 1/2 cytryny 2 łyżeczki nabnlnego młodu niecała szklanka wody Wszystkie składniki dokładnie myjemy i blenduje-my. Można też dodać jarmuż, roszponkę, liście mniszka lekarskiego lub natkę pietruszki. Pyszne i zdrowe koktajle z nutą ziołową Sami możemy je wymyślać tUUf rug naszego smaku iwać ze świeżymi gałązkami ziół Koktajle Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com Warto wiedzieć nie tylko to. czym przyprą wić potrawy, by pomóc swojemu systemowi trawiennemu, ale i to, co z czym zmiksować, by w formie koktajlu wspomóc nasz organizm dobroczynnym działaniem ziół. A do tego delektować się ich smakiem i aromatem. Bazę takich koktajli mogą stanowić zielonolistne warzywa liściaste: szpinak, jarmuż, sałata, pietruszka, koper, kapusta czy seler naciowy lub warzywa pełne beta-karotenu: marchew, papryka, pomidor, kabaczki, cukinie czy dynie. Zioła i przyprawy, które możemy do nich dodawać, to m.in. mięta, melisa, bazylia, kurkuma, imbir, cebula, rozmaryn, tymianek, oregano. Pikantny smak uzyskamy dzięki odrobinie chilli. Nawet gdy nie mamy ogrodu, sami możemy zapewnić sobie stałą ich dostawę, bo większość z nich możemy hodować na parapecie w kuchni lub w donicach na balkonach i tarasach. Zdecydowanie warto - nie tylko z uwagi na walory smakowe - używać świeżych ziół, a nie w formie wysuszonej i sproszkowanej. Mięta pieprzowa zawiera olejki eteryczne, garbniki, związki flawonoidowe, witaminę C i karoten. Napar z jej liści pomaga w przypadku nieżytów żołądka i jelit, zwalcza nudności, wzdęcia i niestrawność, ale możemy je spożywać Głos Dziennik Pomorza ^ & & Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 TOuZttltiy 11 Nicole Młodziejewska n.mlodziejewska@glos.com 22 kwietnia przypada Międzynarodowy Dzień Ziemi. Pewnie każdy pamięta ze swoich szkolnych czasów wycieczki do lasu z workami na śmieci i rękawiczkami. Dziś w wielu miastach pojawiają się akcje, dzięki którym nasza Ziemia może być czystsza. Polsce Dzień Ziemi i obchodzo- ny jest od 1990 roku. Hasło Dnia Ziemi w 2018 roku brzmi: „End Plastic Pollution". Dotyczy ono walki z zanieczyszczeniem planety plastikowymi odpadami. Na pomysł niecodziennego sprzątania planety wpadli trenerzy psów z Wodzisławia Śląskiego „Świat Psa". Organizatorzy postanowili stworzyć wydarzenie, którym uczynią trochę dobrego, i to z podwójną mocą. Z jednej strony będzie to sprzątanie świata, z drugiej kilkugodzinny spacer ze zwierzętami. Dom Kultury w Bielsku Podlaskim proponuje nieco inną aktywność w Dniu Ziemi. Oprócz licznych konkursów, wystaw i warsztatów zachęca do posadzenia własnego drzewka. Każdy z uczestników otrzyma drzewko, które samodzielnie posadzi na placu przy Bielskim Domu Kultury. Nie dość, że to niecodzienna okazja do posiadania własnego drzewa, które będzie rosło przez lata, to w dodatku jedna z najlepszych pomocy Niebieskiej Planecie. Im ciężej, tym zdrowiej. Z takiego założenia wyszli pracownicy jednej z siłowni w Lesznie. Event skierowany jest do miłośników sztangi. Jak podkreślają organizatorzy, tym razem nie chodzi o współzawodnictwo, lecz o dobrą zabawę. Każdy z uczestników będzie miał okazję podnieść sztangę pod okiem dwukrotnego wicemistrza świata Bartosza Zajączkowskiego. Zabawa zaczyna się od 40 kg i stopniowo wzrasta co kolejne 10 kg. Górna granica nie jest wyznaczona. Obowiązuje wpisowe w wysokości 10 zł, z którego cały dochód zostanie przeznaczony na zakup i posadzenie zieleni w mieście. Święto to jest okazją, by nagłośnić globalne problemy Ziemi i domagać się odpowiednich działań politycznych! Stowarzyszenia ekologiczne organizują w niedzielę manifestacje, konferencje, pokazy i akcje na rzecz środowiska naturalnego DZIEŃ ZIEMI TO NIE TYLKO ZBIERANIE ŚMIECI O środowisko można dbać codziennie, a nie tylko od święta. Warto o tym pamiętać, robiąc na przykład zakupy i używając torby z materiału! W ciszy i spokoju „Odłączeni" - taką nazwę nosi propozycja na Dzień Ziemi, zorganizowana przez Szczecińskie Centrum Informacji Turystycznej Szmaragdowe Zdroje. Wydarzenie odbywa się w podziemiach. Polega na przebywaniu w pełnej ciszy około 15 minut. Według organizatorów, podczas ciszy można zaobserwować, gdzie podążają nasze swobodne myśli oraz jak uaktywniają się te logiczne obszary mózgu, których działania świadomie nie obserwujemy. Ma to na celu zwrócenie uwagi, jak wiele dźwięków nas otacza i ile z nich wytwarzamy sami. W zgodzie z naturą i bez chemii Centrum Nauki Experyment w Gdyni oferuje z kolei serię ekowarsztatów. Podczas nich uczestnicy dowiedzą się, w jaki sposób samemu przygotować kosme- tyki i domowe środki czystości. Ponadto podejmą próbę nadania drugiego życia swoim szafom, poprzez tworzenie ekotoreb z nieużywanych już T-shirtów. Ostatnio w Polsce staje się modne zjawisko o nazwie plogging. Przyszło ono do nas ze Szwecji. Nazwa to zlepek słów „jogging" ze szwedzkim „płocka upp", oznaczającym podnoszenie. Ten sport łączy ze sobą bieganie ze sprzątaniem. Biegacze zabierają ze sobą worki na śmieci i „po drodze" zbierają leżące w okolicy śmieci. Taki sport można uprawiać codziennie, nie tylko w Dzień Ziemi. W Katowicach 22 kwietnia w GKS Murcki o godz. 1630odbędzie się otwarcie wystawy oraz prelekcja autorstwa przyrodnika - Łukasza Fuglewicza. Święto planety mieszkańcy Katowic za- mierzają uczcić podziwiając zdjęcia katowickiej fauny i flory, zaskakującej swoją różnorodnością i pięknem. Będą się też mogli dowiedzieć, co możemy zrobić, aby na Ziemi żyło nam się przyjemniej. Sprzątanie terenów wokół zalewu 21 kwietnia, a dzień później zabawy nad zalewem dla całych rodzin, w tym biegi i projekcja filmu. Tak w Siedlcach obchodzony będzie Dzień Ziemi. W niedzielę punktualnie o 15.00 wystartuje Rodzinny Bieg dla Ziemi dookoła Zalewu. Forma udziału jest dowolna - bieg, marszobieg czy marsz z kijkami. Nie są to zawody, a wspólny rekreacyjny bieg dla osób w każdym wieku od juniora po seniora. Dystans do pokonania to ok. 3 km. Jak informuje GUS, w Polsce wytwarza się rocz- nie 142 min ton odpadów. Nic więc dziwnego, że w wielu miastach i miasteczkach mieszkańcy sami próbują sprzątać teren, na którym wypoczywają. Świadomość zanieczyszenia środowiska rośnie z roku na rok. Portale społecznościowe są tym miejscem, na którym zwołują się lokalne grupy. Może więc warto sprawdzić, kto, gdzie i jak zamierza zadbać w niedzielę o środowisko i dołączyć się do niego. Warto też pamiętać o tym, że o środowisko można dbać codziennie, no. poprzez ponowne wykorzystywanie i recykling opakowań wykonanych z tworzyw sztucznych, a także rezygnowanie lub ograniczanie korzystania z plastikowych opakowań, gdy mamy taką możliwość. Moda na ekologiczne materiały Nazwa ekologiczna moda przyszła do Polski z Zachodu i staje się coraz bardziej popularna. Coraz częściej producenci wykorzystują materiały ekologiczne lub materiały pochodzenia wtórnego. Do tworzenia nowoczesnych kolekcji używa się więc np. bambusa, konopi lub bawełny organicznej. Te rośliny hodowane są bez użycia chemii, ale ubrania z nich wykonane są wciąż dość kosztowne. Projektanci dają jednak klientom czytelny sygnał, że ekomoda to nie tylko trend, ale zupełnie nowy sposób myślenia. I nie jest to chwilowa moda na modę. (MADA) Ekologiczne aplikacje Czy nowoczesne technologie potrafią wpłynąć na budowanie postaw proekologicznych? Okazuje się, że tak. GIVE02 to aplikacja, która na podstawie danych z nawigacji GPS pokazuje, ile dwutlenku węgla wyprodukowaliśmy w trakcie podróży i jaki jest nasz udział w zniszczeniu środowiska. Eco-Terytoriumzkolei pomoże nam znaleźć miejsca rekreacyjne, takie jak parki czy lasy, sklepy z eko-żywnością i ekologicznymi ubraniami, najbliższe miejsca recyklingu. Live Green natomiast jest narzędziem, które pozwala wprowadzić zasady bycia eko codziennie. To swoista encyklopedia o ekologicznym trybie życia. Znaleźć tam można bazę ekologicznych znaków, które często są umieszczane na opakowaniach produktów. (MADA) 12 rodzinny zwh Glos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 21-22.04.2018 można poszukać grupy tropiącej lub uprawiającej dogtrekking. Ponadto trzeba zwracać uwagę na budowę psa. I tak w niektórych dyscyplinach, chociażby we frisbee i agility, lepiej sprawdzają się psy małe i średnie, których budowa fizyczna pozwala na wysokie skoki. Pies musi być dość lekki, bo im więcej waży, tym większe jest ryzyko kontuzji. I dochodzimy do kolejnego problemu - sportowych kontuzji naszych zwierzaków. Jak ich uniknąć? Podstawowa kwestia - intensywne treningi rozpoczynamy powyżej pierwszego roku życia, dając psiemu maluchowi czas na wyrobienie sobie kondycji. Zbyt dużo osób, niestety, nie może doczekać się, aż pies dojrzeje i będzie gotów do wysiłku, wymagając od zwierzaka zbyt dużo biegów, skrętów, skoków. Dla szczeniaka może to przynieść konsekwencje w postaci kłopotów z kręgosłupem i nogami. Okres szczenięcy warto poświęcić na budowanie relacji, motywacji, poznawanie takiego malucha z otoczeniem. A jeśli już pies zaczyna uprawiać sport, można korzystać z usług psich fizjoterapeutów, by zapobiegać mikrourazom i wcześniej rozpoznać drobne urazy. Wówczas nie należy zwlekać z wizytą u weterynarza (nie odwiedzamy gabinetu dopiero wtedy, gdy pies kuleje), bo kontuzje mogą nawet uniemożliwić dalszą karierę sportową. Zaufajmy weterynarzowi, zwłaszcza że sportowa medycyna weterynaryjna bardzo się u nas rozwinęła. Czy wśród psich sportowców można znaleźć międzynarodowe sławy na miarę Roberta Lewandowskiego? Nie można tych konkurencji porównywać z piłką nożną, bo nikt nie daje na to takich pieniędzy. Chociaż wśród nas, psiarzy, startujące psy są świetnie znane. A także ich przewodnicy, którzy tak dobrze zawodników przygotowali. Mam żal do mediów, które nie piszą o naszych doskonałych psach, wygrywających mistrzostwa świata w agility czy obedience. W październiku ubiegłego roku w drużynowym Agility Large cztery nasze psy wraz z właścicielkami wywalczyły tytuł Mistrza Świata Agility. Warto też wspomnieć Igora Tracza, wielokrotnego mistrza Polski, Europy i świata w wyścigach psich zaprzęgów oraz w bikejoringu, który zawsze, po zakończonych zawodach, wymienia po kolei psy ze swego zespołu, które odniosły zwycięstwo. Duże i małe zwycięstwa psich mistrzów sportu Zanim zachęcimy psa do uprawiania sportu, trzeba zachęcić właściciela. gdyż w większości dyscyplin bierze on udział - mówi psycholog zwierząt Miriam Gołębiewska Uprawianie sportu ma sens. gdy ta sama aktywność sprawia przyjemność i psu, i właścicielowi Zwierzę w domu Dorota Abramowicz dorota.abramowiQ@polskapress.pl 0 tym. czy warto wychować psiego mistrza sportu, kiedy zacząć trening i co robić, by pies uniknął kontuzji - rozmawiamy z behawiorystką. hodowcą i trenerem psów. Miriam Gołębiewską. Czy okrutne walki psów mają coś wspóbiego ze sportem? Walki psów nie mają ze sportem nic wspólnego i - co trzeba podkreślić - są nielegalne. To ludzki hazard, sprawiający, że psy się gryzą, ranią, zagryzają na śmierć, a człowiek zarabia na psim cierpieniu. Uprawianie prawdziwego sportu powinno być dla psa 1 dla jego właściciela dużą frajdą. Jak psa zachęcić do uprawiania sportu? Najpierw trzeba zachęcić właściciela, gdyż w większości dyscyplin pies bierze udział razem z człowiekiem. Wymaga to stworzenia dobrej relacji między psem a przewodnikiem. Działa to też odwrotnie - jeśli chcemy wytworzyć dobrą relację z naszym czworonogiem, warto rozpocząć z nim wspólne treningi. Powiedzmy sobie szczerze, poprzestanie jedynie na karmieniu psa i wychodzeniu z nim na smyczy na spacer nie stworzy z nas pary jak z filmów familijnych, gdzie pies, wierny towarzysz, gotów jest zrobić dla człowieka wszystko. Sami musimy się trochę postarać, a wspólne uprawianie sportu daje nam taką szansę. Jest już sporo klubów, łączących właścicieli psów o podobnych zainteresowaniach sportowych, warto z tego skorzystać. Co wybrać? Bardzo popularną konkurencją jest agility. Pies, prowadzony przez właściciela, biegnie po torze przeszkód. To dość skomplikowany sport, wymagający od właściciela dobrej kondycji fizycznej i orientacji, bo trzeba szybko biec i szybko myśleć. Inną ciekawą dyscypliną jest obedience, czyli sportowe posłuszeństwo, gdzie potrzebna jest wyjątkowa precyzja. Właściciel wydaje polecenie, a pies musi je wykonać? W regulaminie zapisany jest zestaw komend, np. chodzenie przy nodze, siadanie, leżenie, zostawanie w miejscu, skok przez przeszkodę... Sędziowie uważnie patrzą, jak przy wykonywaniu komendy pies stawia łapę, jak ma podniesiony ogon i głowę. Można wybrać też flyball, sport drużynowy, gdzie psy wykonują większą pracę fizyczną. Trzeba jednak najpierw nauczyć wielu rzeczy takiego sportowca, wysyłanego w sztafecie przez tor przeszkód po piłkę. W zawodach uczestniczy kilka zespołów i to całkiem fajna zabawa. Popularny staje się knows work, będący bardziej sportową wersją pracy węchowej psa. Tak jak wcześniej mówiliśmy o szkoleniu psów służbowych do szukania materiałów wybuchowych, tak samo możemy naszego „cywila" wyszkolić do szukania zapachu olejku cynamono- wego. Tutaj konkurencje polegają na wyszkoleniu psa do szukania różnych zapachów w konkretnych miejscach. Są też sporty bardziej aktywne, np. dogtrekking, czyli marsz na orientację w terenie, gdzie właściciel z psem pokonują wcześniej wytyczoną trasę. Pies nosi szella z linką, której drugi koniec doczepia w pasie człowiek. Z kolei dla psów bardziej aktywnych, skocznych i zwinnych wymyślono dogfrisbee, czyli mówiąc skrótem, rzucanie specjalnego dysku, który zwierzak musi złapać. W ramach dogfrisbee mieści się kilka konkurencji, w tym np. układ do muzyki, w którym trzeba wykonać kilka różnych skoków i rzutów. Zanim pies przystąpi do zawodów, dużą pracę musi wykonać właściciel, lctóry powinien nauczyć się dobrze rzucać dyskiem tak, by pies mógł go bezpiecznie chwycić. To oznacza, że psie konkurencje nastawione są głównie na bieganie, wąchanie. łapanie przedmiotów i posłuszeństwo? Nie tylko. Modne ostatnio stają się także sporty wodne. W basenach dla psów organizuje się skoki do wody na odległość. Dyscyplina ta związana jest z psami - aporterami, które uczy się skakania za nagrodą, czyli czymś wrzucanym przez właściciela do basenu. Osobną dziedziną są dyscypliny zaprzęgowe. Przy tym warto wiedzieć, że nie ograniczają się one tylko do wyścigów psich zaprzęgów. Nie wszyscy mogą trzymać w domu po pięć psów, więc powstały też konkurencje, w których bierze udział jeden pies i jeden człowiek. Jest to np. bikejoring, w którym pies ciągnie rower. Z kolei psy pasterskie biorą udział w zawodach na pasienie owiec. W mieście raczej trudno o treningi... Nawet jeśli nie mamy własnych owiec, można w weekend wybrać się za miasto do osoby, która ma owce i zna się na pasieniu i pomoże nauczyć naszego psa. Zainteresowani wymieniają między sobą sprawdzone adresy. Skąd mamy wiedzieć, do jakiego rodzaju sportu nadaje się nasz pies? Przy wyborze dyscypliny trzeba brać pod uwagę wiele czynników, także nasze zainteresowania. Mając np. poso-kowca, wiemy, że najlepiej da sobie radę w konkurencji wymagającej używania nosa. Jeśli jednak nie mamy siły i możliwości, by wspólnie biegać po lesie, knows work odpada. Dopiero gdy ta sama aktywność sprawia przyjemność i psu, i właścicielowi, uprawianie sportu ma sens. Warto też rozejrzeć się, jakie kluby działają w okolicy. Jeśli lubimy spokojniejsze spacery, a pies - niekoniecznie rasowy - ma dobry węch, i _ ___ fis smyczy nie stworzy z nos pory Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21 22.04.2018 hb. Akwarystyka Kula to zły dom dla rybki. Kształt nie pozwala na jej rozwój Kulę najczęściej wykorzystuje się podczas hodowli pojedynczej rybki - to np. welonki, nazywane też „złotymi rybkami", albo bojowniki. Jednak nawet gdy mamy jedną rybkę, nie skazujmy jej na mieszkanie w kuli. Ze względu na kształt, w kuli nie ma prawidłowej wymiany gazowej. Bardzo słaba wymiana C02 na 02 (wymiana gazowa) prowadzi do wzrostu szkodliwych związków azotowych, a nawet do śnięcia ryb. Woda w kuli szybciej się też brudzi, a trudno w niej zamontować filtr, czyli sprzęt uzdatniający wodę. Podobnie trudno jest znaleźć miejsce na grzałkę, a bojownik potrzebuje stosunkowo ciepłej wody (25-28 st.). W kuli nie można zasadzić dużej ilości roślin, które pochłaniają szkodliwe substancje. Niektórzy uważają też, że z powodu patrzenia z wnętrza kuli na zaokrąglony świat i załamujące się światło ryba traci wzrok. Gdy chomik złamie łapkę Nie eksperymentujmy sami z opatrywaniem zwierzęcia Utykanie, zwolnione tempo lub całkowity bezruch, wygięcie kończyny pod dziwnym kątem, całkowity bądź częściowy paraliż - to bardzo prawdopodobne objawy złamania łapki. Nie eksperymentujmy sami z opatrywaniem zwierzątka, lepiej zabrać go do weterynarza. Wybierzmy takiego, który specjalizuje się w opiece nad małymi zwierzętami - on opatrzy zranioną kończynę. W domu wyjmij z klatki zabawki, piaskowni- cę, kołowrotek i domek. Wymontuj też drabinki prowadzące na piętro, bo chomik w takim stanie nie może się wspinać. Trzeba też usunąć trociny, za ściółkę mogą mu posłużyć jedynie chusteczki higieniczne lub papier toaletowy. Karm chomika wysoko-białkowymi pokarmami bogatymi w wapń, np. twarożkiem, jogurtem naturalnym, gotowanym białkiem jaja kurzego, gotowanym, nieosolo-nym mięsem kurczaka. rodzinny: u ierzęta Z PSEM PO KONDYCJĘ I ZDROWIE, CZYLI JAK POGODZIĆ PSA I ROWER Sezon rowerowy otwarty. Ale pies też musi się do niego przygotować 13 Zanim wybierzesz się z psem na rowerową wyprawę, sprawdź, w jakiej jest kondycji. Zacznij od krótkich przejażdżek T-j ^ V. ii Vii' Małgorzata Romanowska redakcja@prasa.gda.pl Wiosną zamiast długich spacerów przesiadamy się na rowery. Ale co zrobić wówczas z psem? Oto kilka rad. by wspólne przejażdżki byty przyjemne i bezpieczne zarówno dla człowieka, jak i dla psa. la niektórych psów rower nie jest żadnym problemem, a bieg obok pojazdu jest naturalną czynnością. Inne uważają rower za nieprzyjemny dodatek do człowieka i trzeba poświęcić czas, by przekonać je do wspólnej przejażdżki. Trzeba jednak pamiętać, że psy, które do tej pory głównie spacerowały przy nodze, nie mają imponującej kondycji. Nie można od razu wymagać wielokilometrowych przebie-żek. Jak zacząć? Bieg to dobry trening kondycyjny, ale nie można wymagać od każdego psa, aby biegał od razu wiele kilometrów. 10 min spokojnego truchtu na początek będzie dla niego wystarczającym wysiłkiem. Stopniowo można wydłużać czas (dla bezpieczeństwa nie więcej niż o 15 min na tydzień) i uważnie obserwować zwierzę. Pies powinien biec kłusem, a nie galopem Jwyjąt-kiem są charty, dla których galop jest bardziej naturalny). Nie wolno karmić psa przed biegiem. UWAGA! Weterynarze przestrzegają, że u psów o głębokiej klatce piersiowej, zwłaszcza jedzących suchą karmę, może dojść podczas intensywnego wysiłku po karmieniu do skrętu żołądka. Przed samą przejażdżką lepiej zacząć od spaceru, podczas którego pies rozrusza mięśnie. Dobrze jest dać zwierzęciu najpierw rozłado- wać energię w zabawie. Łatwiej mu będzie nie rozpraszać się podczas biegu. Po prawe stronie roweru W Polsce pies powinien biegać po prawej stronie roweru. Musimy go tego nauczyć, a najłatwiej to zrobić, używając klikera - przyrządu do sterowania psem. Najlepiej rozpocząć ćwiczenia po niedługiem spacerze - gdy pies jest już nieco zmęczony, ale ciągle chętny do pracy. Zaczynamy przy stojącym rowerze, zachęcając psa smakołykiem, by znalazł się po prawej stronie. Gdy tak zrobi, naciskamy kliker i podajemy smakołyk, tak by pies skojarzył, że jest nagradzany za stanie po prawej stronie. Często już kilka powtórzeń wystarcza, aby zwierzę zorientowało się, na czym ta zabawa polega. Asekuracja Większość ludzi używa smyczy jako asekuracji. Trzeba jednak pamiętać, by nie obwiązywać jej sobie wokół nadgarstka ani przywiązywać do roweru. Gdy pies pociągnie w bok, może się to skończyć wypadkiem. Można kupić specjalne uprzęże, w których pies może ciągnąć rower, biegnąc z przodu. To jednak znacznie szybciej zmęczy psa niż zwykły bieg i wymaga od niego większej kondycji i odporności. Warto pamiętać, ze -wbrew pozorom - do przejażdżek z psem nie nadają się ścieżki rowerowe. Są zbyt wąskie i zatłoczone, a niektórzy rowerzyści jeżdżą za szybko. Do tego - psy nie powinny za długo biegać po twardej powierzchni, nie mówąc o rozgrzanym asfalcie. UDANA WYPRAWA Zabierz pojemnik z wodą. Przy zwiększonym wysiłku psu chce się pić. Pozwól mu ochłodzić się w rzece czy jeziorze. Można mu też polewać głowę, kark i przedpiersie wodą. Nie zabieraj psa z sobą w upalne dni. Dotyczy to zwłaszcza psów, które łatwo się przegrzewają, np. bokserów. Nie wybieraj się z czworonogiem na wyprawy rowerowe w środku dnia, gdy praży słońce, chyba że będziecie się poruszać w cieniu, a pies będzie miał się gdzie ochłodzić. Planując wycieczkę, pamiętaj o tym, że pies musi mieć siłę na powrotną drogę. J J i. A i 31 Małe rasy psów też lubią biegać. Trzeba tylko dostosować prędkość do małych nóżek i mieć koszyk, do którego zapakujemy psiaka, gdy się zmęczy Psy rowerowe Długie rowerowe wycieczki może lubić np. owczarek niemiecki, wyżeł niemiecki lut pinczer. Można jeździć także ze sznaucerem, psami pasterskimi, świetnym biegaczem jest też dalmatyńczyk. Nie będzie to natomiast ulubiona rozrywka buldoga angielskiego lub leonbergera. Trzeba też mieć na uwadze wiek, masę ciała, kondycję i stan zdrowia psa. Intensywny i długotrwały wysiłek nie jest wskazany w wypadku szczeniaków i młodych psów, których układ ruchu jeszcze nie w pełni dojrzał. Trening przy rowerze powinno się zaczynać , gdy pies ma ok. roku. Trzeba też pamiętać, że im cięższy jest pies, tym bardziej podczas biegu obciąża nie tylko układ ruchu, ale również układ krążenia i oddechowy. Wyposażenie psa Do biegania przy rowerze pies powinien mieć wygodne i dobrze dopasowane szelki. Jeśli szelki będą zbyt luźne, pojawia się ryzyko otarć. W takich szelkach pies może też wyswobodzić się w niekontrolowany sposób, a to dla niego niebezpieczne. Nie najlepszym pomysłem jest wykorzystywanie podczas rowerowej przejażdżki obroży - wszystlde wstrząsy i szarpnięcia przeniosą się od razu na szyję psa. Absolutnie nie można nakładać psu kolczatki, ani obroży zaciskowej. Najlepiej sprawdzają się smycze rowerowe montowane bezpośrednio pod siodełkiem. Mają wysięgnik zabezpieczający, by pies nie wpadł pod koła, oraz amortyzator niwelujący wstrząsy i szarpnięcia. Nawet silne pociągnięcie w bok nie zmienia toru jazdy roweru. W ostateczności pies sięwypnie. 1 .s > 1 J.k TL s iC Oj 14 rodzinny temat dnia Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21 22.04.2018 wykorzystywanie swoich zmysłów. Warto zatem już od najmłodszych lat pokazywać im to, co dla nich najlepsze i ważne dla codziennego życia i środowiska. Każdy lubi wycieczki. Bez względu na to, czy są to niedzielne wypady z rodziną, czy szkolny wyjazd. Dzieci mieszkające w miastach powinny często jeździć na łono natury, z dala od miejskiego zgiełku. Warto, by od najmłodszych lat pokazywać im lasy, łąki, zwierzęta i rośliny, w naturalnych dla siebie środowiskach. To, zdaniem ekspertów, wykształci w nich poczucie bliskości z naturą i nauczy do niej szacunku. - Świetnym pomysłem jest wycieczka na wieś - podpowiada Magdalena Lange--Rachwał i dodaje: - Dziecko może dowiedzieć się tego, jak uprawia się dane rośliny, co jest dla nich najlepsze,, a co źle na nie wpływa, i to od osób, które na co dzień się tym zajmują. Dzieci uczą się poprzez zabawę. Dziś bardzo popularne są warsztaty eko dla całych rodzin. Część z nich do: tyczy oszczędzania materiałów wykorzystywanych do produkcji przedmiotów, używanych na co dzień. Można składać origami z popisanych wcześniej kartek papieru czy zbudować robota z pudełek po jogurtach i rolkach papieru. Internet także pęka w szwach od propozycji. - Obserwujemy powrót do gier planszowych. Ludzie korzystają z zabawek, które udało się znaleźć na strychu. Ciekawe okazują się również wszelkie ąuizy, w których wykorzystywać możemy zdobytą wiedzę -podpowiada psycholog dziecięcy. - W przypadku małych dzieci świetnie sprawdzi się też zabawa w gospodarstwo, które np. nie stosuje nawozów. Małym dzieciom łatwiej jest wpoić pewne nawyki. Wydawałoby się,-że dzieci starsze mogą w tej kwestii stanowić większy problem. To mit. Bo właśnie starsze dzieci zwracają uwagę na inne aspekty życia. Najbardziej interesuje ich to, co ma wpływ na nich samych. - Młodzieży warto przekazywać konkrety. Przedstawiać dane dotyczące wpływu naszych zachowań na zdrowie czy wygląd. Mówić o różnicach i zestawiać ze sobą to. co dobre, z tym, co złe. Stosowanie porównań sprawdza się w wielu przypadkach - podpowiada Magdalena Lange--Rachwał. Eksperci podpowiadają, że w wychowaniu liczy się wzór. Jeśli dorośli będą segregować śmieci, to dla ich dzieci stanie się to naturalnym domowym zajęciem. Podobnie będzie z oszczędnością światła czy wody. -Podejście rodziny jest bardzo istotne. W ten sposób kształtowane są przekonania pierwotne. A jak wiadomo, dzieci uczą się poprzez naśladowanie. Dlatego tak ważne jest, by oprócz mówienia, że warto chronić środowisko, w którym żyjemy, samemu to pokazywać - zaznacza Magdalena Lange-Rachwał, psycholog dziecięcy. Pod koniec ubiegłego roku w Warszawie otwarto pierwszy sklep oferujący niemal wyłącznie produkty organicznie. W ślady stolicy idzie właśnie Poznań. Rynek żywności ekologicznej rośnie jak szalony, choć ceny tzw. zdrowej żywności są dość wysokie. Psychologowie mówią, że Polacy chcą być eko, bo... tak jest modnie. Wszystko ma jednak swoje granice i bardzo łatwo jest ją przekroczyć. - Dobrze, jeżeli cała rodzina żyje w stylu eko. Jednak nadmierne kontrolowanie tego. co jemy. może prowadzić do ortoreksji - to dość groźna choroba wynikająca właśnie z przesadnej dbałości o dietę. Trzeba normalizować nasze zachowania i starać się we wszystkim zachowywać zdrowy umiar - przestrzega Magdalena Lange--Rachwał. ecoiOG JANUSZ MIZERNY Autor ekologicznego błoga Green Projecti: Dzieci to inwestycja w przyszłość, więc musimy je uczyć szacunku do przyrody. W skali globalnej musimy jak najszybciej odejść od spalania paliw kopalnych na rzecz odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej. Sami powinniśmy ograniczyć nasz konsumpcjonizm i domową produkcję odpadów, ograniczać zużycie energii i wody, a także przesiąść się na rowery i do komunikacji miejskiej. Marta Żbikowska m.zbikowska@glos.com DLA TERM MALTAŃSKICH NASZA RODZINA JEST ZA DUŻA w Komentarz ostatnią niedzielę postanowiliśmy docenić atrakcje naszego miasta. Wybraliśmy się z dziećmi najpierw na basen, a potem na obiad. Wybraliśmy Termy Maltańskie, gdzie, nauczeni doświadczeniem, od razu kupiliśmy bilet rodzinny na dwie godziny pobytu. Rodzina, według term, to ciągle dwoje dorosłych z jednym dzieckiem albo jeden dorosły z dwojgiem dzieci. Musieliśmy zastosować więc wersję mieszaną. Zapłaciliśmy 115 złotych. Spokojnie udało nam się zmieścić w wyznaczonym czasie. Do niedawna, gdy każdy z naszych synów wymagał pomocy przy ubieraniu i suszeniu, nie było to takie oczywiste. Teraz najstarszy jest już na tyle samodzielny, że w zasadzie stał się samoobsługowy. Najśredniejszy wymaga tylko niewielkiego wsparcia, najwięcej czasu zajmuje ogarnięcie najmłodszego. Po zabawach w wodzie pojechaliśmy na Śródkę. Dzieci uparły się początkowo na lody przed obiadem, ale w popularnej budce dostępne były tylko dwa smaki. To nas uratowało przed dyskusjami na temat zdrowych zasad żywienia i potrzebie zjedzenia obiadu przed lodami. Nasze dzieci nie były zainteresowane ani słonym karmelem, ani chałwą. Pozostał obiad. W jednej z niedawno otwartych restauracji znaleźliśmy wolny stolik. W karcie znaleźliśmy trzy opcje dań dla dzieci. Każdy wybrał coś innego. Co mnie ucieszyło, menu zawierało także wyraźnie oznaczone dania wegańsłae, niestety, gołąbków z kaszą zabrakło. Zdecydowałam się na pęczotto. Było smaczne, choć muszę przyznać, że była to najdroższa miseczka kaszy, jaką jadłam. Za obiad dla naszej rodziny i napoje dla dzieci zapłaciliśmy 160 złotych. Pozostała jeszcze kwestia lodów. Po drodze mijaliśmy kilka łodziami, w których czas oczekiwania oszacowaliśmy na jakieś półtorej godziny. Stanie w kolejce z trójką dzieci uznaliśmy za zupełnie pozbawione sensu. W końcu trafiliśmy na Jeżyce, gdzie udało się w przyzwoitym czasie kupić trzy gałki lodów za niewiele ponad 10 zł. Wróciliśmy do domu i postanowiliśmy, że za tydzień jedziemy do lasu. 1 . . > , Jak być eko i nie zwariować na punkcie zdrowej żywności Psycholog mówi: małe dzieci uczą się przez naśladowanie, nastolatki wolą konkretne przykłady. Rozmawiajmy więc w domu z dziećmi i dajmy im pozytywny przykład do naśladowania! Styl życia Nicole Młodziejewska n.mlodziejewska@glos.com Bądź eko! To od kilku lat bardzo modne hasło. Za wszelką cenę staramy się zrekompensować naturze to, co przez lata było zaniedbywane. Łatwo jest jednak przekroczyć granicę. Jak zatem zachować równowagę i jak uczyć dzieci tego. by na co dzień i od najmłodszych lat dbały o środowisko? Podstawą jest edukacja. Szkoły podstawowe, przedszkola mają w programach edukację dotyczącą ochrony środowiska. Dzieci i uczniowie poznają więc od najmłodszych lat zasady, które powinny być stosowane przez całe życie, np. ile wody zaoszczędzimy, biorąc prysznic, czy i dlaczego warto gasić za sobą światło. - Takie zajęcia na poziomie szkolnym są bardzo ważne. Istotne jest. by rodzice również znali te informacje, które dziecko po zajęciach przyniesie do domu. Chodzi 0 to. by na płaszczyznach szkoła - rodzina, nie zrodził się dysonans - wyjaśnia Magdalena Lange-Rachwał, psycholog dziecięcy. - Słyszałam kiedyś rozmowę na przystanku. Jedna osoba chwaliła się tym, jak cudownie było spędzić tydzień w Norwegii. W pewnym momencie, zapytana, czy widziała fiordy, odpowiedziała, że „fiordy jadły jej z ręki". Przypuszczam, że osoba ta, będąc w Norwegii, mogła zobaczyć niejeden fiord, jednak, nie znając wcześniej nazewnictwa, mogła przypuszczać, że widzi zwykłą zatokę, a fiord skojarzyła z dużym zwierzęciem pokroju łosia. Podobnie może być z naszymi pociechami. Możemy mówić im, że eko-warzywa 1 bio-owoce są zdrowsze i smaczniejsze. Jednak dopóki dziecko ich nie zobaczy i nie posmakuje, nie będzie w stanie zauważyć tej różnicy. Truskawka, nasiąknięta chemią czy nie, będzie dla niego po prostu truskawką. Psycholog tłumaczy, że dzieci poznają świat poprzez Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 15 BABA SWOJE-DZIAD SWOJE POLKI I POLACY! ROZMNAŻAJCIE SIĘ! OJCZYZNA NA WAS LICZY AnriaCzemy-Marecka anna.marecka@poiskapress.pl Dziad: No tylko popatrz. Marecka. Gdybyśmy byli o 30 lat młodsi, to dorobilibyśmy jeszcze dwójkę dzieci i miałabyś zapewnioną emeryturę. Baba: Wiesz, to na razie tylko takie obiecania Prawa i Sprawiedliwości, nie wiadomo przecież, jak to będzie naprawdę. Dziad: Na razie większość rzeczy, które zapowiadają, to wprowadzają w życie. Nie żal ci trochę, że nas takie przywileje, w tym 500 plus. ominęły? Baba: Może i żal, ale czasu nie cofnę, więc co mam sobie takimi żalami zatruwać życie. A co do emerytur dla matek, które urodziły co najmniej czwórkę dzieci, mam tylko nadzieję, że - poza liczbą dzieci - będą jakieś rozsądne kryteria przy ich przyznawaniu. Dziad: To znaczy? Baba: No wiesz, że ten przywilej nie obejmie pań, które urodziły dużą gromadkę i oddały do domu dziecka. Albo wychowały bandytów. Bo to będzie oznaczało, że jako matki nie wykonały swojej „pracy" i nie powinny być za nią wynagradzane. Dziad: Teoretycznie masz rację, ale praktycznie może się okazać, że nikt nie będzie w stanie tego zweryfikować albo będzie to zbyt kosztowne, więc będą przyznawać te emerytury z automatu. Baba: To wtedy będę mocno wkurzona. Tak samo cała wielka grupa kobiet, które Zbigniew Marecki zbigniew.marecki@polskapress.pl jakoś godziły urodzenie i wychowywanie dzieci i pracę zawodową. To też poważna grupa wyborców. Ja rozumiem, że w różny sposób trzeba napędzać zdychającą demografię, ale są chyba jakieś granice tego rozpasania. Dziad: A czy w tych granicach jest pomysł wicepremiera Jarosława Gowina. żeby rodzice głosowali w wyborach za swoje nieletnie dzieci? Baba: To już zahacza wręcz o tyranię bachorów, a jak się kończy zrównywanie w prawach dorosłych i dzieci, można przeczytać w klasycznej powieści Janusza Korczaka „Król Maciuś I". Kończy się źle. Dziad: Wicepremier twierdzi, że to nie są wygłupy, bo w innych państwach też o tym myślano. Baba: Ciekawe, jak to odbywałoby się w rodzinach, w których rodzice mają inne preferencje wyborcze i jedno lub nieparzystą liczbę dzieci. Dziad: Znając paternalistyczne zapędy prawicy, pewnie niektórzy chcieliby, żeby takie prawo dodatkowego głosu za dziecko czy dzieci miał ojciec. To jednak nie przejdzie. Więc rzeczywiście trudno sobie wyobrazić, jak w praktyce przy niezgodności poglądów politycznych w rodzinie miałoby to wyglądać. Baba: Na szczęście to już nie nasze zmartwienie. I wydaje mi się, że ten dziki pomysł umrze jednak śmiercią naturalną. Na kanale National Geographic Kochamy ją, bo jest przedziwna! Poznaj lepiej naszą planetę „Początek" to tytuł najbliższego odcinka serii „Przedziwna planeta Ziemia", w której pokazywane są mechanizmy odpowiadające za życie na naszej planecie. Poznamy w nim potężne siły i nieprawdopodobne sploty okoliczności, które sprawiły, że z nieożywionych składników w niemal cudowny sposób narodziło się życie, jakie znamy. Co wyróżnia naszą planetę spośród innych? Dlaczego to właśnie tutaj pow- stały warunki umożliwiające funkcjonowanie żywych organizmów? To pytania, które świetnie wpisują się w obchody Dnia Ziemi. Odpowiedzi na nie poszukają znany aktor Will Smith i astronautka Mae Jemison, która niedawno świętowałą 25. rocznicę misji kosmicznej na pokładzie promu Endeavour. Przedziwna planeta Ziemia we wtorki o godz. 22 na National Geographic (MARA) KSIĄŻKI Neuroerotyka JERZY VETULANI. MARIA MAZUREK Ostatnia książka wybitnego naukowca i propagatora nauki, który odszedł rok temu, nosi podtytuł: „Rozmowy o seksie i nie tylko". Dowiemy się między innymi, na czym polega zakochanie i dlaczego jest ono bliskie uzależnieniu od narkotyków, jak o życiu ludzi, ale i innych istot, decydują samolubne geny, czego oczekuje po nas ewolucja, dlaczego mężczyźni są bardziej skłonni do zdrad, a jakiego faceta szukają kobiety oraz wielu innych ciekawych rzeczy z zakresu biologii, chemii czy neurologii. Jak zwykle profesor Vetulani mówi nie tylko mądrze, ale i dowcipnie, a przede wszystkim zrozumiale. O tej książce opowiadam także w 99. odcinku wideo-bloga Anki Czytanki: www.gp24.pl/wideo/blog o książkach. Zapraszam ANNA CZERNY-MARECKA Kaczka, co przebrała miarkę PAN POETA To już czwarta z cyklu książek Pana Poety, który o dziecięcych problemach pisze w sposób lekki i zabawny. Tym razem, po Kurze, Wróblu i Kruku, Pan Poeta opowiada o przebierającej w strojach - piórkach, Kaczce. Kaczka jest - nie ma co ukrywać - próżna. Ma swojego kawalera - można by rzec - chłopaka. Tak długo jednak stroi się przed lustrem, że nie zauważa, że minął dzień... wymarzonej randki. Wesołe i łatwo zapadające w pamięć bajki wierszowane, wzbogacone świetnymi ilustracjami Joanny Młynarczyk, gwarantują dobrą zabawę podczas wspólnego rodzinnego czytania. To takie bajki z morałem, ale bez morali-zowania, którego dzieci nie lubią. Gorąco polecam. ANNA CZERNY-MARECKA KONKURS: ZDOBĄDŹ KSIĄŻKĘ. WYSYŁAJĄC SMS Dla naszych czytelników mamy po trzy egzemplarze książek: „Neuroerotyka" (wydawnictwo Znak) oraz „Kaczka, co przebrała miarkę" (Prószyński i S-ka). Żeby je zdobyć, trzeba podać hasło: SEKS, KACZKA. Należy wysłać je SMS-em na nr 72355, w treści wpisując: gpks hasło. Koszt SMS-a to 2,46 zł z VAT. O książkach opowiadam także we vlogu Anki Czytanki na www.gp24/wideo/blog o książkach. Zapraszam. NIE POTRAFIĘ ZERWAĆ RADYKALNIE viek pan zrobi, będzie pan ciernię z tym pogodzić pptl Dr Marcin Ftorfcowskl psycholog Czytelnik: Jestem sześć lat żonaty, mam 3-letniegosyna. Od 3 lat moje małżeństwo nie przypomina prawdziwego związku. Niedawno poznałem kobietę i pokochaliśmy się bezgranicznie. Ona kupiła mieszkanie, aby wyprowadzić się od męża i żyć ze mną. Jest w stanie dla mnie zrobić wszystko. Gdy wyprowadziłem się od żony (choć ona nie wie, że mam kochankę), zaczęła się moja gehenna. Nie potrafię żyć bez dziecka. Bardzo pragnę być z kochanką, ale nie mogę opuścić syna. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Jestem wrakiem, schudłem, nie mam celu w życiu. Jakąkolwiek podejmę decyzję, nie będę szczęśliwy. Jeśli głównym powodem braku rozwiązania jest troska o syna, to mam dla Pana coś uspokajającego. Badania pokazują, że gdy rozpada się niedobrane małżeństwo, to dzieci zaczynają funkcjonować lepiej, a im mniejsze dziecko, tym łatwiej znosi rozwód. Najwięcej złych konsekwencji rozwód przynosi dzieciom w wieku szkolnym. Wydaje mi się jednak, że Pana historia ma drugie dno. Miłość do synka (przy całej jej szczerości) nie jest chyba jedynym powodem, dla którego nie rozstaje się Pan z żoną i unika pełnego zaangażowania w związek z kochanką. Może być tak, że boi się Pani nowego związku, bo powtórzy się to, co stało się w relacji z żoną. Gdy Pan się żenił, myślał Pan, że będziecie zawsze ze sobą. Okazało się inaczej. Teraz też Pan jest zakochany, tym razem jednak wie już Pan, że może potoczyć się inaczej. Może być też tak, że ma Pan poczucie winy w stosunku do żony. Wasze relacje zaczęły się psuć po urodzeniu dziecka, być może ma Pan poczucie, że „zostawiam żonę z dzieckiem na lodzie, to świństwo". A może w głębi duszy myśli Pan, że kłótnie z żoną są tylko objawem przeciążenia i zmiany, jaką dziecko wniosło do waszego życia, że to stan chwilowy i dlatego nie chce Pan z żoną się definitywnie rozwieść? Jalaekolwiek są powody utrzymywania przez Pana tego pata życiowego, przemyślenie ich pomoże Panu w podjęciu decyzji. Konieczne jest tu jednak też pogodzenie się z tym, że cierpienia Pan nie uniknie. Każdy wybór, a także przedłużanie tej sytuacji niesie koszty. Z tym musi się Pan pogodzić, bo cierpienia Pan nie uniknie. Sposób na niewyprasowaną sukienkę Co zrobić, aby twój nastolatek przestał być „obsługiwany" przez rodziców i nauczył się samemu dbać o siebie Wychmimiie BognaSkand bogna.skarnl@polskapress.pl Pewnie nie zauważyliście, że wasze dziecko przestało być już dzieckiem i jest nastolatkiem. Przyzwyczailiście się przez czas dzieciństwa, że je zwyczajnie obsługujecie. Tymczasem one już wyrosły i to jest najwyższy czas, aby zmienić w domu pewne domowe przyzwyczajenia. N ie wiem, jak postąpić - przyznała mi się moja przyjaciółka, matka 15-letniej Kaśki. - A jaki masz problem? -zapytałam. - Kaśka rano zaczyna marudzić przy ubieraniu - odparła moja przyjaciółka. - A to normalne w jej wieku - stwierdziłam. - Niby normalne, ale ja mam tego dosyć - przyznała się mama nastolatki. - To jej powiedz, żeby nie marudziła - podpowiedziałam, ale zdawałam sobie sprawę, że to nie jest najlepsza rada i zapytałam, na czym to jej marudzenie polega. - Bo ona ma do mnie pretensje, że jej wyprasowałam nie tę sukienkę albo nie ten sweterek. Bo ona akurat chciała włożyć zupełnie coś innego. -1 co wtedy ty robisz? - Jak to co? Wystawiam deskę do prasowania i prasuję to, co ona mi podrzuci -stwierdziła moja przyjaciółka. - Ale wiesz, to wszystko dzieje się rano. Przed jej wyjściem do szkoły. To sobie możesz wyobrazić, jaki sajgon jest w domu. Wszyscy się spieszymy, wszyscy mamy niedoczas. Nie da się tego normalnie przeżyć. - Rozumiem - odparłam. Sama parę lat temu przeżywałam podobne stresy. - A masz na to jakiś sposób? - zapytała mnie moja przyjaciółka. - Owszem - odparłam z satysfakcją, bo przypomnia-Jam sobie, jak ja w podobnej sytuacji zareagowałam. - Sposób jest prosty. Po prostu dziś po przyjściu Kaśki ze szkoły oznajmij jej, że już nic z jej rzeczy nie będziesz prasowała. I naucz ją prasowania. W końcu twoja córka ma 15 lat i to jest wystarczająco dużo, aby w końcu siebie samą zacząć obsługiwać. Przecież do końca życia nie będziesz jej rzeczy prasowała. 16 rodzinny krzyżówka Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 21-22.04.2018 „Kobieta jest całością, jest doskonałością. To niesamowite, że musiałam czekać do sześćdziesiątki, żeby ktoś zauważył we mnie piękno i to, że mogę być inspiracją dla innych kobiet." Ewa Kasprzyk, aktorka, która stała się ambasadorką jednej z firm kosmetycznych Krzyżówka panoramiczna bagno -V marny, błahy utwór smaga nim woźnica dawna srebrna moneta poemat Byrona r~ katolicki portal królewski sługus „Wanda i zespół muzvcznv 26 dawny pojazd konny ~v odstęp między kołami auta budowla bobrów 4 tuzinów hortensja lub kalina „palec" jelenia, krowy pasza dla trzody Jezioro Genewskie większa od osady kres - ł ł 15 l i ł 1 ł krajan \ 1 granica działania władza potocznie U zespół trzech muzyków —*• szkolne pisemko imię kobiece w słowie Kinga - * \ 6 cyfra bez wartości - 5 Show", film P. Weira - r~ ignorant - l nieprzyjemna woń - - obszar równinny - Milonga lub La Paloma miasto u podnóża Etny (Sycylia) - 11 słoneczny -*• żona Abrahama - przegradza rzekę - zdarzenie r cząstka utworu muzycznego i 7 2:2 na boisku śpiewali o „Wa-terloo" - 4 • rzeka zapomnienia w Hadesie roślina stewna zapiski domowe do odrobienia gdzie zimują? matka szczeniaka wieje nią - panoramiczny ł \ rodzaj skoku końskiego otwór baku -*• ł i roślina jak imię dawne sesje sądowe do radości r \ ł autko na torze - \ 1 podstawowa jednostka długości 21 wychodzi na po-dworze - ł i willa Szyma-nows-skiego futro z tchórzy 14 balowa gbur, arogant samolotu z lotniska indyjska herbata szlakowy w osadzie wioślarskiej _ ł 27 - ofiara dla żebraka i i rzymska srebrna moneta wplatana we włosy - \ ł ł kuzyn żyrafy opieka 7 " 23 żółty .grzyo jadalny gaz palny r 24 22 śpiewa „Miłość jak wino" - \ żydowski placek przenośnik czerpakowy - 1 do pisania na ekranie palmtopa wkuwana na historii odmiana chalcedonu mitczny król Krety wieść, pogłoska izba parlamentu ■ bilardowa lub ziemska ł bla-chowy łącznik czołg czterech pancernych kraina wiecznego szczęścia - 1 . \ 1 mebel z oparciem np. nerpa - \ \ altówka miłosna lasso -*■ ł 1 10 lodowcowa w tytule popularnej kreskówki pierwiastek w szkle dwukad-łubowy statek imię w słowie planeta harcerz z Anglii U ł ł ciemiężenie - i kobieta umartwiająca się - 1 1 płytkarz płaz bezogo-nowy 13 Atlantic", polski serial Mensah, pogo-dynka w TVN rzut młotem 17 domek kanarka _ \ 28 ukojenie DÓlU włókno konopne -* egipska rzeka sekstet + trio U \ - ł \ 12 sklepy przyzakładowe w PRL-u na stole bilardowym - l ł 25 w cztery oczy włoska pani pity. posi Drzed kiem 18 biały w antykwariacie r~ znika jak... 16 sezon -* l i dopływ Warty ozdobny wisior Watts, aktorka U ł 1 misie z Australii - 2 pchli ze starociami - tykanina jedwabna szkocka wada towaru zabawka dziewczynek oprawca - i materiał do krycia dachów stolica górnej Austrii - r~ oddanie długu grecka Bogini zemsty - i 1 smaczna ryba karpio-wata 3 mityczny ojciec Erosa angielski college U \ \ wiązka chrustu - ł autor „Podróży Guliwera" - gaz życia ł \ zawsze spada na cztery łapy kozacki hetman zasilana bateryjką - • • • i rodzaj haftu - 8 imię Luba-szenki - Joanna, grała Annę German - r silny sprzeciw - Roger, grał Jamesa Bonga - dawny francuski poeta - 19 inwencja - 9 sprzedaż towarów - Rubik, modelka - 20 ratler lub bokser - gra w karty - 1 2 3 4 5 6 7 18 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 28 utworzą rozwiązanie - myśl Seneki Młodszego. vyaoais3r3iNi$AińivNav?vooaza8 3invzViaazoh Litery z pól ponumerowanych od 1 do 28 utworzą rozwiązanie - myśl Seneki Młodszego. vyaoais3r3iNi$AińivNav?vooaza8 3invzViaazoh